Problem „nocnych marków”. Ryzyko utraty zdrowia i, w konsekwencji, przejścia na rentę z tytułu niezdolności do pracy jest w przypadku osób pracujących na zmianach wieczornych i nocnych wyższe nawet o 70 proc. niż w przypadku pracowników rozpoczynających pracę rano – wynika z badania Uniwersytetu w Oulu na północy Finlandii. Przyczyną jest prawdopodobnie to, że „nocne marki” mają średnio gorsze zdrowie, wynikające z zakłóconego naturalnego rytmu dobowego. Napotykają też więcej wyzwań w życiu zawodowym niż pracownicy poranni – podkreślono w publikacji fińskiego uniwersytetu.Ponadto zaburzenia wewnętrznego zegara biologicznego przekładają się na trudności z zasypianiem, przez co osoby te są również bardziej narażone na wiele chorób psychicznych i fizycznych, a niedobór snu może narastać w ciągu tygodnia pracy.Przebadano ponad 5,6 tys. osóbW badaniu wykorzystano dane medyczne osób pochodzących z północnej Finlandii i urodzonych w połowie lat 60. ubiegłego wieku. Łącznie pod uwagę wzięto ponad 5,6 tys. osób – blisko 2,6 tys. mężczyzn oraz nieco ponad 3 tys. kobiet.