Sukces warszawskiej policji. Stołeczni policjanci zatrzymali 19-latka podejrzanego o udział w oszustwie metodą „na lekarza” oraz 47-latka, który jechał skradzioną w Niemczech Toyotą Corollą. Pierwszy z mężczyzn miał odebrać od 84-letniej mieszkanki Pragi-Północ prawie 84 tys. zł. Za drugim wydano pięć listów gończych, nakazy doprowadzenia oraz Europejski Nakaz Aresztowania.Prawie 84 tys. zł na rzekomą szczepionkęDo oszustwa na 84-letniej mieszkance Pragi-Północ doszło 9 września. Około północy do kobiety zadzwonili mężczyźni podający się za lekarzy z warszawskiego szpitala. Przekonywali, że jej ciężko chory przyjaciel potrzebuje drogiej szczepionki sprowadzanej z Ameryki. Jeden z rozmówców podał się za przyjaciela seniorki i poprosił ją o pomoc. O godz. 2 kobieta przekazała młodemu mężczyźnie prawie 84 tys. zł. Dopiero rano skontaktowała się z bliskimi i rzekomo chorym przyjacielem. Sprawa została zgłoszona policji.Kryminalni ustalili i zatrzymali 19-letniego mieszkańca Pragi-Północ, który miał odebrać pieniądze. Według policji mężczyzna już wcześniej brał udział w podobnym oszustwie w Gdańsku. Usłyszał zarzut oszustwa, za który grozi do ośmiu lat więzienia. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.Pięć listów gończych i skradziona ToyotaW drugiej sprawie policjanci z grupy „Kobra”, wspólnie z innymi stołecznymi funkcjonariuszami, zatrzymali 47-latka jadącego Toyotą Corollą skradzioną dzień wcześniej w Niemczech. Samochód o wartości 90 tys. zł miał tablice rejestracyjne pochodzące z innego pojazdu. Po sprawdzeniu mężczyzny okazało się, że wydano za nim pięć listów gończych, nakazy doprowadzenia oraz Europejski Nakaz Aresztowania. Ma do odbycia ponad siedem lat pozbawienia wolności. Posiadał również sądowy zakaz i decyzję administracyjną zakazującą prowadzenia pojazdów.47-latek usłyszał zarzuty kradzieży z włamaniem do samochodu oraz kierowania pojazdem pomimo obowiązujących zakazów. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. W związku z Europejskim Nakazem Aresztowania sąd okręgowy zdecydował również o siedmiu dniach tymczasowego aresztu.