Senior zaprzecza oskarżeniom. Kilkunastu minut potrzebowali policjanci z Ciechanowa, aby namierzyć i zatrzymać mężczyznę, który dokonał nietypowego zamachu na ich mienie. Pod jednym z aut zaparkowanych przed komendą znaleziono dwa worki z paliwem i świeczkę. Na szczęście nie doszło do zapłonu, a sprawcy, którym okazał się 78-letni Ciechanowianin, grozi teraz do pięciu lat więzienia. 1 października przed południem ktoś miał poczuć silną woń paliwa dobywającą się z okolic jednego z samochodów zaparkowanych przed Komendą Powiatową Policji w Ciechanowie. Podejrzewano, że może to być wyciek, ale prawda zaskoczyła mundurowych. – Pod samochodem pracownika cywilnego komendy, funkcjonariusze znaleźli dwie torby wypełnione paliwem i świeczkę. Ta ostatnia nie paliła się. Policjanci zabezpieczyli miejsce i zaczęli wyjaśniać okoliczności zdarzenia – mówi portalowi TVP.Info podkom. Magda Sakowska, oficer prasowa KPP w Ciechanowie. Pierwsze, co zrobili policjanci, to sprawdzili monitoring. I na nagraniach zauważyli mężczyznę w czarnym płaszczu i czapce, który prowadząc rower, zatrzymała się obok jednego z samochodów i najprawdopodobniej pozostawił pod nim worki i świeczkę. Ustalenie nazwiska i adresu domniemanego zamachowca było już tylko formalnością. – Funkcjonariusze natychmiast pojechali pod wskazany adres, gdzie zastali mężczyznę oraz rower odpowiadający temu, który został zarejestrowany przez monitoring. 78-letni mieszkaniec Ciechanowa został zatrzymany kilkanaście minut po zdarzeniu. Zaprzeczał, aby podłożył niebezpieczne przedmioty pod samochodem – dodaje podkom. Sakowska. Prawdopodobnie w piątek 2 października, senior usłyszy zarzuty usiłowania uszkodzenia mienia poprzez podpalenie. Grozi za to do pięciu lat więzienia. Śledczy będą wyjaśniać co kierowało 78-latkiem. Czytaj także: Pożar stacji Starlinków na Mazowszu to efekt podpalenia. „Mamy dowód”