Uciekali spod ostrzału i zapomnieli. W pośpiechu łatwo coś przeoczyć. Przekonali się o tym rosyjscy żołnierze, gdy musieli uciekać spod ukraińskiego ostrzału. Armia Putina prawdopodobnie zgubiła relikwie św. Dymitra Dońskiego podczas odwrotu w obwodzie donieckim. Rosyjska machina wojenna od pewnego czasu ma w zwyczaju brać na sztandary kościelne symbole, a prawosławna cerkiew chętnie włącza się w militarne wysiłki Kremla. Święte relikwie już kilkukrotnie trafiały na front, by zagrzewać oddziały najeźdźców do walki. Tak było m.in. z relikwiami św. Mikołaja Cudotwórcy, św. Piotra i Fiewronii z Muromia, św. Łukasza Krymskiego i św. Matrony Moskiewskiej, na pierwszą linię trafiło także kilka prawosławnych ikon.„Odkrycie” w sarkofagu. Pojawił się PutinW ostatnim czasie do tego grona dołączyły relikwie św. Dymitra Dońskiego. Rosyjska cerkiew jeszcze w lipcu chwaliła się ich „odkryciem”, gdy konserwatorzy w soborze archangielskim na Kremlu otworzyli sarkofag starożytnego księcia. Chwilę później na modlitwie pojawił się tam nawet Władimir Putin.To kanonizowany w 1988 roku wielki książę moskiewski i włodzimierski, który zapisał się w historii jako pierwszy władca Rusi, który pokonał wojska mongolskie w otwartej bitwie – zwyciężył armię Ordy Mamajskiej na Kulikowym Polu w 1380 roku. I właśnie jego relikwie miały być wystawione podczas nabożeństwa w obwodzie donieckim. Według niezależnych rosyjskich kanałów w jego trakcie doszło do ostrzału, a oddziały – w tym oficerowie – zostały zmuszone do szybkiego odwrotu. W pośpiechu relikwie św. Dymitra mogły zostać utracone – podają wojskowi blogerzy. Zaznaczyć trzeba, że Rosyjski Kościół Prawosławny zdementował te informacje, pisząc o „antykościelnych intencjach”. Komunikaty związanej z Kremlem cerkwi trzeba jednak traktować z dystansem. Poddały się całe oddziały, w tym oficerowieZgubienie relikwii to tylko jeden element większych kłopotów rosyjskiej armii w regionie donieckim, gdzie ukraińska armia przeprowadza jedną z największych kontrofensyw od 2022 roku. Przełamano już rosyjskie pozycje w pobliżu Łymanu, a według szacunków analityków Rochan Consulting zdołano wyzwolić już 240 kilometrów kwadratowych. Andrij Bielecki, dowódca 3. Korpusu Armijnego Sił Zbrojnych Ukrainy, poinformował o wzięciu do niewoli 250 rosyjskich żołnierzy. „Całe oddziały Rosjan poddały się, w tym oficerowie, piloci i artylerzyści” – zauważył Bielecki. Zobacz także: Toksyczne wesele. Ponad 90 biesiadników trafiło do szpitala