„Tu jest jego miejsce”. Parlament Europejski uhonorował swojego byłego przewodniczącego Davida Sassolego, nadając jego imię jednemu z budynków w Brukseli. Podczas uroczystości przypominano między innymi działania polityka na rzecz utrzymania pracy PE podczas pandemii oraz większej jedności Unii. Były przewodniczący PE zmarł w styczniu 2022 roku. Jeden z budynków Parlamentu Europejskiego w Brukseli został oficjalnie nazwany imieniem Davida Sassolego. Zmarły w styczniu 2022 roku włoski polityk i były przewodniczący PE został w ten sposób uhonorowany za swoją działalność na rzecz europejskiej demokracji i integracji. Były przewodniczący PE uważał Parlament Europejski za jeden z fundamentów europejskiej demokracji oraz przestrzeń bezpośredniej reprezentacji obywateli Unii.Uroczystość odbyła się 29 września przed kompleksem Parlamentu Europejskiego. Wzięli w niej udział m.in. przewodnicząca PE Roberta Metsola, szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, przedstawiciele włoskich władz oraz wdowa po Sassolim, architekt Alessandra Vittorini.Vittorini podkreśliła, że nazwisko jej męża jest już związane z wieloma szkołami, przestrzeniami publicznymi, instytucjami kultury i innymi miejscami. Od teraz będzie również obecne w miejscu, któremu Sassoli poświęcił ponad 17 lat swojej działalności. Czytaj także: Stany pozywają Trumpa. Chodzi o setki milionów dolarówSassoli nie chciał, by pandemia zatrzymała PEJednym z najważniejszych tematów wspomnień o Sassolim była jego działalność podczas pandemii COVID-19. W okresie lockdownów szukał rozwiązań, które pozwoliłyby Parlamentowi Europejskiemu kontynuować pracę mimo ograniczeń. Dzięki zastosowaniu technologii PE mógł organizować posiedzenia, w tym sesje plenarne, w formule zdalnej. Sassoli argumentował wówczas, że kryzys sanitarny nie może oznaczać zawieszenia demokratycznego procesu.Do tego okresu nawiązał również prezydent Włoch Sergio Mattarella. Jego przesłanie odczytał ambasador Włoch przy UE Vincenzo Celeste. Mattarella zwrócił uwagę na przywództwo Sassolego w czasie „wyjątkowo złożonych wyzwań”, przed którymi stanęła Unia Europejska, szczególnie podczas pandemii.Roberta Metsola przypomniała natomiast o działaniach byłego przewodniczącego na rzecz osób znajdujących się w trudnej sytuacji. W 2020 roku, we współpracy z władzami Regionu Stołecznego Brukseli, Sassoli zdecydował o udostępnieniu części budynków Parlamentu osobom najbardziej potrzebującym, w tym bezdomnym. W obiektach PE organizowano również pomoc żywnościową. Każdego dnia wydawano około tysiąca posiłków potrzebującym oraz pracownikom ochrony zdrowia. – Dla Davida zasady nie były tylko słowami. Musiały przekładać się na konkretne działania – podkreśliła Metsola.Von der Leyen: jego miejsce jest wśród patronów EuropyUrsula von der Leyen zwróciła uwagę, że budynki Parlamentu Europejskiego otrzymują imiona osób, które odegrały znaczącą rolę w historii europejskiej integracji. Wśród patronów wymieniła Simone Veil, Altiera Spinellego i Willy’ego Brandta. – Właśnie w tym gronie jest właściwe miejsce dla Davida Sassolego – powiedziała szefowa Komisji Europejskiej.Czytaj także: Humanoidy pomogą Ukrainie? „Zabić pierwszego Rosjanina w ciągu 6 miesięcy”Von der Leyen przypomniała także zaangażowanie Sassolego w prace nad NextGenerationEU, unijnym funduszem odbudowy po pandemii. Wspominała, że na początku kryzysu przygotowywała koncepcje i założenia planu odbudowy. Sassoli miał od początku poprzeć ten pomysł. Parlament Europejski szybko przystąpił następnie do prac nad funduszem. Jak zaznaczyła von der Leyen, PE zatwierdził projekt w ciągu 57 dni.Sassoli stawiał na silniejszą współpracę w UEO byłym przewodniczącym Parlamentu Europejskiego mówili również przedstawiciele włoskiej sceny politycznej. Minister spraw zagranicznych Włoch Antonio Tajani, który wcześniej sam kierował PE, podkreślał, że mimo przynależności do różnych obozów politycznych – Tajani reprezentuje centroprawicową Forza Italia, a Sassoli należał do centrolewicowej Partii Demokratycznej – potrafili współpracować. Jak wspominał, łączył ich cel, którym była obrona europejskich instytucji i samej idei Europy opartej na wartościach.Sekretarz Partii Demokratycznej Elly Schlein mówiła natomiast o zaangażowaniu Sassolego w rozwiązywanie europejskich problemów. Przypomniała jego wspólne z von der Leyen wizyty w Fossoli i na greckich wyspach w okresie kryzysu migracyjnego, a także otwarcie budynków PE dla osób potrzebujących podczas pandemii.Były premier Włoch i przewodniczący Komisji Europejskiej Romano Prodi wskazywał z kolei na inne ważne elementy politycznego dziedzictwa Sassolego – jego dążenie do większej spójności między unijnymi instytucjami.Czytaj także: Nieudana egzekucja w USA. Skazana przeżyła dwa śmiertelne zastrzykiW przemówieniu zatytułowanym „Europa, która wprowadza innowacje, Europa, która chroni, i Europa, która jest latarnią” Sassoli przekonywał, że państwa członkowskie powinny zachowywać własne zasady i tradycje, ale jednocześnie UE powinna zapewniać im możliwość realizowania tych celów. Jego koncepcja zakładała więc ograniczenie rozdrobnienia unijnych instytucji i większą spójność europejskiej polityki.Trzeci włoski patron związany z instytucjami UEDavid Sassoli był dziennikarzem i politykiem. 3 lipca 2019 roku został wybrany na przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, zastępując Antonio Tajaniego. Funkcję pełnił do śmierci 11 stycznia 2022 roku.Zmarł w wieku 65 lat w Centrum Skierowań Onkologicznych w Aviano w wyniku powikłań zdrowotnych. Ceremonię pogrzebową prowadził kard. Matteo Zuppi, który był bliskim przyjacielem Sassolego.Decyzję o nazwaniu jednego z budynków PE jego imieniem Prezydium Parlamentu Europejskiego podjęło 9 lutego. W jego skład wchodzą przewodniczący, wiceprzewodniczący oraz kwestorzy.Budynek imienia Sassolego jest trzecim obiektem związanym z instytucjami Unii Europejskiej, który otrzymał imię włoskiego polityka. W Brukseli znajduje się również budynek Altiera Spinellego, a w Luksemburgu jeden z budynków Komisji Europejskiej nosi imię Alcidego De Gasperiego.Czytaj także: „Mamy silne karty”. Polska rozmawia o stałym członkostwie w grupie G20