„Prawdziwa walka jest duchowa”. Szef Pentagonu Pete Hegseth oznajmił, że administracja Donalda Trumpa zamierza sprowadzić z zagranicy do USA „dziesiątki tysięcy” amerykańskich żołnierzy. Zapowiedział również szereg zmian w siłach zbrojnych, w tym powołanie dowództwa ds. „wojny autonomicznej” z użyciem AI oraz wzmocnienie nacisku na religię w wojsku. Hegseth wystąpił w środę w bazie piechoty morskiej w Quantico w stanie Wirginia w ramach „orędzia o stanie sił zbrojnych”. Ogłosił sześć nowych inicjatyw, wśród nich utworzenie Dowództwa ds. Wojny Autonomicznej (Autonomous Warfare Command), budowę nowej dużej bazy wojskowej w USA oraz powołanie Biura ds. Religijnych. Zapowiedział także zmniejszenie liczby stanowisk generalskich i admiralskich o 20 proc.Mówiąc o zmianach w rozmieszczeniu amerykańskich sił, Hegseth zapowiedział powrót do kraju znacznej liczby wojskowych.– Pod przywództwem tego zwierzchnika sił zbrojnych sprowadzamy do domu dziesiątki tysięcy naszych najlepszych żołnierzy. Zwiększamy liczebność połączonych sił zbrojnych o dziesiątki tysięcy i przenosimy uwagę tam, gdzie jest jej miejsce: na obronę ojczyzny i naszej półkuli, przy jednoczesnym zachowaniu przewagi nad każdym globalnym zagrożeniem – mówił.Hegseth nie rozwinął wypowiedzi dotyczącej powrotu żołnierzy, lecz padła ona w trakcie przeglądu sił USA w Europie, który ma skutkować redukcją wojsk na kontynencie. W środę ostatnie wojska USA wycofały się też z Iraku.Drony, roboty i sztuczna inteligencjaJedną z najważniejszych zapowiedzi Hegsetha było utworzenie Dowództwa ds. Wojny Autonomicznej, określanego jako AutoWarCom. Nowa struktura ma odpowiadać za rozwój oraz wdrażanie autonomicznych i robotycznych systemów wykorzystywanych przez amerykańskie siły zbrojne.Dowództwem ma kierować czterogwiazdkowy generał. W jego obszarze zainteresowania znajdą się m.in. drony, sztuczna inteligencja oraz systemy dowodzenia i kierowania walką.Hegseth powoływał się przy tym na doświadczenia płynące z wojny w Ukrainie. Jego zdaniem konflikt pokazał, jak szybko zmieniają się technologie stosowane na polu walki i jak istotna jest możliwość błyskawicznego rozwijania, testowania oraz modyfikowania bezzałogowych systemów.Pentagon chce również zmienić sposób pozyskiwania tego rodzaju uzbrojenia, tak aby nowe rozwiązania mogły szybciej trafiać do jednostek.Powstanie nowa wielka bazaHegseth zapowiedział również realizację projektu Next Great American Base. Nowa instalacja wojskowa ma zajmować setki tysięcy akrów i pomieścić od 15 do 25 tys. żołnierzy.Baza ma dysponować własnymi źródłami energii, systemami autonomicznymi oraz nowoczesną obroną powietrzną. Zgodnie z prezydenckim zarządzeniem dotyczącym „pięknej architektury publicznej” jej zabudowa ma nawiązywać do klasycznego stylu architektonicznego.O możliwość ulokowania bazy będą mogły rywalizować poszczególne stany. Ich gubernatorzy i przedstawiciele Gwardii Narodowej mają przedstawiać Pentagonowi propozycje lokalizacji oraz warunki, jakie są gotowi zaoferować.Osobny program, nazwany FORTRESS America, ma zwiększyć odporność już istniejących amerykańskich instalacji wojskowych. Pentagon chce m.in., aby najważniejsze bazy mogły wytwarzać energię niezależnie od cywilnej sieci energetycznej.Biuro ds. ReligijnychSzef Pentagonu zapowiedział także zwiększenie znaczenia kwestii religijnych w funkcjonowaniu sił zbrojnych. Utworzone zostanie Biuro ds. Religijnych, które ma podlegać bezpośrednio kierownictwu resortu.Nowa struktura ma m.in. wspierać wojskowych kapelanów, zabiegać o środki na ich działalność, identyfikować potrzeby duszpasterstwa wojskowego oraz usuwać bariery utrudniające żołnierzom korzystanie ze wsparcia religijnego.„Nasze ministerstwo przywdziewa pełną zbroję Boga”Hegseth podczas wystąpienia wielokrotnie odwoływał się do Biblii. Nawiązał m.in. do Księgi Izajasza i słów proroka odpowiadającego na wezwanie Boga: „Oto jestem, poślij mnie”.– Poślij mnie do walki z czerwonymi mundurami. Poślij mnie do walki z komunistami. Poślij mnie do walki z islamistami. Poślij mnie – mówił Hegseth.Przekonywał także, że środowiska akademickie i media nie rozumieją ludzi służących w wojsku i przedstawiają ich w niewłaściwy sposób.– Można powiedzieć, że nasze ministerstwo przywdziewa pełną zbroję Boga, bo choć prowadzimy fizyczną wojnę, wszyscy wiemy, że prawdziwa walka jest duchowa – stwierdził.– Bóg jest dobry. Zło nie jest. Amerykańskie wojsko musi rozumieć tę różnicę – dodał.Kolejne cięcia wśród generałówŚrodowe wystąpienie odbyło się dokładnie rok po pierwszym spotkaniu Hegsetha w Quantico z około 800 generałami, admirałami i ich najważniejszymi doradcami.Wówczas szef Pentagonu zapowiedział ograniczenie liczby najwyższych stanowisk dowódczych. Teraz poinformował, że redukcja ma objąć 20 proc. stanowisk generalskich i admiralskich w amerykańskich siłach zbrojnych.Czytaj także: Piwo, nabiał i motocykle na czarnej liście. „Zemsta Trumpa” weszła w życie