Próba porwania i rozbicia maszyny. Wszystko wskazuje na to, że jeden z pilotów FlyDubai celowo ranił nożem drugiego współpilota, żeby przejąć ster i rozbić samolot – wynika z informacji przekazanych przez izraelskich przedstawicieli rządu. Nieznane są jeszcze potencjalne motywy sprawcy. – Awaryjne lądowanie w Arabii Saudyjskiej samolotu linii flydubai, który leciał do Tel Awiwu, było skutkiem działań terrorysty – oświadczył minister bezpieczeństwa narodowego Izraela Itamar Ben Gwir.– Terrorysta próbował rozbić samolot, żeby zamordować 180 Izraelczyków, którzy znajdowali się na pokładzie – oznajmił minister.Do sytuacji odniósł się także premier Izraela Benjamin Netanjahu.– Podczas lotu z Dubaju do Izraela (głównie pasażerowie izraelscy) jeden z pilotów dźgnął nożem drugiego i próbował doprowadzić do katastrofy samolotu. Pasażerowie i załoga wtargnęli do kokpitu, obezwładnili go, gdy sabotował systemy i ustabilizowali samolot. Samolot wylądował bezpiecznie w Tabuku w Arabii Saudyjskiej. Wszyscy są cali i zdrowi; napastnik został aresztowany przez saudyjskie władze – mówił szef izraelskiego rządu w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych. Pilot chciał rozbić samolot?Wcześniej izraelska telewizja Channel 12, powołując się na wysokiego rangą przedstawiciela władz, podała, że jeden z pilotów samolotu linii flydubai, który wylądował w mieście Tabuk na północnym zachodzie Arabii Saudyjskiej, zamierzał rozbić maszynę.Przedstawiciel władz powiedział Channel 12, że „uniknięto wielkiej katastrofy”. Poinformował, że jeden z pilotów rejsu FZ103 z Dubaju do Tel Awiwu jest przesłuchiwany i coraz więcej oznak wskazuje na to, iż próbował on przejąć sterowanie samolotem, by go rozbić. Według przedstawiciela władz powstrzymali go pasażerowie, a na pokładzie była druga ekipa pilotów w cywilu i gdyby nie oni, incydent mógłby się skończyć „drugim 11 września”.Izraelski portal Walla podał, że pilot, który usiłował przejąć stery, jest Omańczykiem. Lotnisko w Tabuku poinformowało, że obrażenia odnieśli zarówno pierwszy, jak i drugi pilot. Obaj zostali przewiezieni do szpitala.Zobacz także: Szwedzkie myśliwce na polskim niebie. Będą patrolować wschodnią flankęNagły spadek wysokościDane ze źródeł publicznych wskazują, że około dwóch godzin po starcie Boeing raptownie zanurkował, spadając w ciągu minuty z wysokości 10 tys. do 5 tys. metrów, a jednocześnie gwałtownie zwiększył prędkość.Następnie na kilka sekund powrócił na wysokość ponad 6 tys. metrów, po czym znów zanurkował, tym razem spadając poniżej 4 tys. metrów.Samolot wykonywał rejs FZ103 z Dubaju do Tel Awiwu, ale został przekierowany i ostatecznie wylądował w mieście Tabuk na północnym zachodzie Arabii Saudyjskiej.Linie flydubai potwierdziły „incydent” i zapewniły, że wszyscy pasażerowie „bezpiecznie” wylądowali.W izraelskich mediach pojawiły się relacje pasażerów, którzy byli na pokładzie.– Usłyszeliśmy krzyki w samolocie. Otwarto kokpit i zobaczyliśmy krew, ktoś ugodził pilota scyzorykiem – powiedziała jedna z kobiet.Zobacz też: Ciężko chory Polak wrócił z Filipin. Przetransportował go samolot MON