„Neosędzia ze stajni Ziobry”. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek nie kryje oburzenia nieprawomocną decyzją sądu, który wydał postanowienie o wydaniu Marcinowi Romanowskiemu listu żelaznego. Żurek podkreślił, że prokuratura złoży zażalenie w tej sprawie. „Nie ma i nie będzie bezkarności dla ludzi Zbigniewa Ziobry” – napisał w mediach społecznościowych. Polityk w ostrych słowach skrytykował sędziego Konrada Mielcarka, który wydał postanowienie, przypominając, że jest to neosędzia awansowany przez upolitycznioną neo-KRS”. „Spójrzmy prawdzie w oczy: kto jednoosobowo próbuje zapewnić nietykalność człowiekowi podejrzanemu o gigantyczne nadużycia w Funduszu Sprawiedliwości? To neosędzia Konrad Mielcarek” – napisał szef resortu sprawiedliwości.CZYTAJ TAKŻE: Romanowski wróci do Polski? Sąd wydał list żelaznyŻurek przypomniał, że Konrad Mielcarek został „awansowany do Sądu Okręgowego przez upolitycznioną neo-KRS. Komisarz wyborczy z nadania ekipy Ziobry. Sygnatariusz list poparcia do neo-KRS dla Stanisława Zduna – jednego z przedstawicieli tamtego układu zamkniętego. Człowiek, którego orzeczenia Sąd Apelacyjny w Warszawie musiał już uchylać z powodu wadliwości powołania i braku niezależności sądu (sygn. akt II AKa 461/23)! “ – podkreślił. „Neosędzia ze stajni Ziobry”, „szczyt hipokryzji”Polityk zaznaczył, że mamy do czynienia ze „szczytem hipokryzji”, przypominając, że zgodnie z przepisem zaostrzonym przez sam PiS „list żelazny w śledztwie nie możezostać wydany bez zgody prokuratora”. „Prokurator Piotr Woźniak zgłosił sprzeciw, bo Romanowski ucieka, ukrywa się w Naddniestrzu i drwi z organów ścigania, posługując się fałszywą tożsamością” – wskazał. „Co robi neosędzia ze stajni Ziobry? Nagle oświadcza, że… pisowskie prawo go nie wiąże, zasłaniając się konstytucją, którą przez lata deptano! Gdy te same przepisy uderzają w obywateli – mają działać bezlitośnie. Gdy uderzają w partyjnego kolegę – nominat tamtej władzy wyrzuca ustawę do kosza” – stwierdził.