„Nie ufam podejrzanemu”. Decyzja sądu jest nieprawomocna. Po wysłuchaniu kilkunastominutowego uzasadnienia nie podzielam argumentacji sądu i już teraz informuję, że to postanowienie zostanie zaskarżone – przekazał prokurator Piotr Woźniak. Co ciekawe, przepisy dotyczące udziału prokuratora w kwestii przyznawania listu żelaznego zostały zaproponowane i wprowadzone przez Zbigniewa Ziobrę. Sąd przyznał ukrywającemu się przed wymiarem sprawiedliwości byłemu wiceszefowi resortu sprawiedliwości w czasach PiS Marcinowi Romanowskiemu list żelazny. Romanowski miał wnosić o to z kontrolowanego przez Rosję separatystycznego regionu Mołdawii – Naddniestrza.Prok. Woźniak mówił, że „sąd podjął taką decyzję, a nie inną”. Jak wyjaśnił, wiąże się to z uchyleniem nakazu tymczasowego aresztowania oraz uchyleniem Europejskiego Nakazu Aresztowania. Na tę chwilę uchylenie tych środków ze względu na brak prawomocności postanowienia nie obowiązuje. Prokurator: Romanowskiemu nie można ufaćProkurator podkreślił, że nie podziela argumentacji sądu i zapowiedział zaskarżenie postanowienia. Wskazywał na to, że sprzeciw prokuratora jest w postępowaniu przygotowawczym dla sądu wiążący. – Sprzeciw prokuratora wiąże sąd w postępowaniu przygotowawczym. Ustawodawca wprowadzając taką regulację wprost zaznaczył, że dotyczy to tylko postępowania przygotowania – powiedział. Prok. Woźniak zaznaczył, że „nie możemy temu podejrzanemu zaufać”.– Od dłuższego czasu się ukrywa, podejmował kroki mające na celu uniknięcie odpowiedzialności. Jego deklaracje są niewiarygodne. Nie ufam podejrzanemu – argumentował.Prof. Ćwiąkalski: Twierdzenie, że Romanowski dostał list żelazny jest przedwczesne– Na razie przedwczesne jest stwierdzenie, że Romanowski dostał list żelazny. Na razie to jest sprawa dość niepewna – ocenił były minister sprawiedliwości i prokurator generalny prof. Zbigniew Ćwiąkalski.Zwrócił uwagę na to, że to „pan minister Ziobro zaproponował i przeprowadził zmianę przepisów, że list żelazny jest wydawany za zgodą prokuratury”.– Z tego, co wiem, to sądy nie do końca stosują się do tego przepisu, bo uważają, że to ogranicza ich prawo do orzekania i niezawisłości w tym zakresie – powiedział.Wyjaśnił również, że „na tym etapie to jest pierwszy krok do uzyskania listu żelaznego, ale sytuacja jest niepewna”. – Rację ma prok. Woźniak, który mówi, że art. 6 par.,3. 4 , który mówi o tzw. małym świadku koronnym, zależą od decyzji prokuratury, dlatego, że też minister Ziobro zmienił ten przepis – powiedział. Kwiatkowski: Zaskakująca decyzjaSenator Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Kwiatkowski ocenił decyzję sądu jako „zaskakującą”. Zastrzegł, że sąd nie jest związany opinią prokuratury, ale jesteśmy na etapie śledztwa, a prokurator wydał negatywną opinię w sprawie przyznania Romanowskiemu listu żelaznego.Polityk KO ocenił, że jedną z ważną przesłanek do przyznania takiego listu żelaznego jest warunek, że osoba, której jest on przyznawany nie będzie mataczyć. – Znamy pana Romanowskiego z wielu nagrań, w których mówi „jak cię złapią za rękę mów, że to nie twoja ręka” – powiedział, dodając, że Romanowski miał przed odejściem z MS „czyścić komputery z plików związanych z Funduszem Sprawiedliwości”. – Ta decyzja jest zaskakująca, ale jest to autonomiczna decyzja sądu, do której sąd ma prawo – ocenił senator.Wawrykiewicz kwestionuje postanowienie: NeosędziaEuroposeł mec. Michał Wawrykiewicz kwestionuje postanowienie, gdyż – jak argumentuje – postanowienie zostało wydane przez neosędziego, który podpisywał listy poparcia do neoKRS. Jego zdaniem świadczy to o ewidentnej wadliwości tego postanowienia. „Widzicie Państwo przy tej okazji, po co był tworzony cały ten system. Poczekajmy na orzeczenie prawdziwego sądu” – napisał w mediach społecznościowych. Wrzosek: Jakim cudem?Prokurator Ewa Wrzosek podkreśliła, że list żelazny w sprawie Romanowskiego mógł być wydany wyłącznie na wniosek prokuratora, a takiego nie było. Inną okolicznością mógłby być brak sprzeciwu prokuratura, ale prokurator sprzeciw wyraził. „Jakim zatem cudem neosędzia SSO Konrad Mielcarek wydał podejrzanemu Romanowskiemu list żelazny?” – pyta Wrzosek.