Bezprecedensowy wyrok. Sąd w Goeteborgu skazał w środę kapitana statku – Rosjanina, oraz pilota morskiego – Szweda, na kary w zawieszeniu za nieumyślne spowodowanie śmiertelnego wypadku w lipcu br. Wyrok jest precedensem dla branży żeglugowej. Do kolizji, pływającego pod banderą Norwegii, drobnicowca Misje Verde z łodzią motorową z czteroosobową rodziną na pokładzie doszło 28 lipca późnym wieczorem w pobliżu wyspy Tjoern, na północ od Goeteborga. Niewielka łódź rekreacyjna, po zderzeniu z kolosem o długości 90 m, szybko zatonęła. Z morza uratowano ojca oraz syna, w czym udział miały osoby prywatne, kilka dni później służby wyłowiły ciała matki i córki.Prokuratura żądała skazania kapitana i będącego na pokładzie pilota morskiego na kary pozbawienia wolności, ale sąd ogłosił wyroki w zawieszeniu. Mężczyźni zostali uznani za winnych nieumyślnego spowodowania śmierci dwóch osób oraz obrażeń ciała dwóch innych, a także błędów w sztuce żeglugi morskiej.Pilot dodatkowo będzie musiał zapłacić grzywnę. Rosjanin kilka tygodni spędził w areszcie, co zaliczono mu na poczet kary. Niejasne jest, kto – kapitan czy pilot – odpowiadał w momencie wypadku za prowadzenie obserwacji. Mężczyźni obarczali winą siebie wzajemnie.Pierwsza taka karaSprawa jest precedensem dla żeglugi morskiej, po raz pierwszy skazany został również pilot, choć to kapitan odpowiada za bezpieczeństwo jednostki. Z tego powodu obrońca pilota zapowiedział odwołanie się od wyroku do sądu wyższej instancji.W Szwecji duże statki często korzystają z pomocy pilotów morskich w trudnych do nawigacji cieśninach w archipelagach tysięcy szkierów (skalistych wysp) położonych wokół Goeteborga czy Sztokholmu.Czytaj także: Największe żeglarskie święto zbliża się wielkimi krokami