Trwa śledztwo policji. Prezes czołowego bułgarskiego klubu piłkarskiego Botew Płowdiw i znany biznesmen Ilian Filipow został zastrzelony w pobliżu swojego domu. Do zabójstwa doszło około godz. 1 w nocy (o północy w Polsce) na terenie prywatnej posesji biznesmena w dzielnicy Christo Smirnenski. Według wstępnych ustaleń śledczych, 53-letni Filipow zginął na miejscu w wyniku postrzału w głowę. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie umyślnego zabójstwa.Prezes bułgarskiego klubu piłkarskiego nie żyjeDo zabójstwa doszło kilka godzin po tym, gdy Filipow oglądał na stadionie swojego klubu mecz reprezentacji Bułgarii z Estonią, zakończony wynikiem 0:0.Policja ogłosiła obławęPolicja w Płowdiwie, we współpracy z Główną Dyrekcją Policji Narodowej, ogłosiła obławę. Na drogach wjazdowych i wyjazdowych z miasta ustawiono punkty kontrolne, a funkcjonariusze sprawdzali podejrzane pojazdy. Zabezpieczono również nagrania z kamer monitoringu, poszukiwani są świadkowieNa razie nie poinformowano o zatrzymaniu podejrzanych ani o ustaleniu motywu zabójstwa.Wszczęto postępowanie przygotowawcze, a policja bada miejsce zbrodni. Władze nie ujawniły prawdopodobnego motywu zabójstwa ani żadnych oficjalnych informacji o podejrzanych.Prokurator okręgowa w Płowdiwie Wania Christewa poinformowała na konferencji prasowej, że śledczy badają wszystkie możliwe wersje i motywy zbrodni.Filipow był właścicielem klubu od ponad rokuFilipow przejął większościowy pakiet akcji klubu Botew Płowdiw w czerwcu 2025 roku. Spłacił wówczas zadłużenie klubu w wys. prawie 3,5 mln euro, pozostałe po poprzednich władzach, a także pomógł dokończyć przebudowę stadionu.Biznesmen był założycielem i szefem PIMK, jednej z największych firm transportowych w Bułgarii, działającej również w branży budowlanej.Czytaj także: Mistrz świata z 2006 roku skazany. Graeme Dott za kratami