Tak będzie wyglądał znak. Wiceszef MSWiA Wiesław Leśniakiewicz poinformował o wejściu w życie rozporządzenia określającego sposób oznakowania punktów schronienia. Do końca roku miejsca te mają zostać oznaczone międzynarodowym znakiem obrony cywilnej – niebieskim trójkątem na pomarańczowym tle – oraz napisem „PUNKT SCHRONIENIA”. W serwisie gdziesieukryc.pl zaznaczono w całym kraju blisko 86 tys. punktów schronienia, z których można skorzystać w sytuacji nagłego zagrożenia, m.in. podczas ekstremalnych zjawisk pogodowych czy ataku z powietrza. W bazie znajdują się m.in. przejścia podziemne, tunele, stacje metra i garaże podziemne. Są to istniejące obiekty lub ich części, które mogą zapewnić ludziom podstawową, tymczasową ochronę. Do końca roku punkty schronienia mają zostać odpowiednio oznakowane. Leśniakiewicz tłumaczył, że znak będzie wskazywał miejsce, które w razie zagrożenia powinno zostać udostępnione osobom szukającym schronienia. – 29 września ukazało się rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych, które sankcjonuje ten znak – poinformował wiceszef MSWiA. Jak zaznaczył, wraz z wejściem nowych przepisów w życie pojawił się obowiązek oznakowania takich obiektów. – W związku z tym to rozporządzenie wchodzi z dniem dzisiejszym (30 września – red.) i właściwie mamy obowiązek oznakować te wszystkie obiekty, te punkty schronienia, bo te punkty schronienia są na czas pokoju. Tutaj musi to wybrzmieć jednoznacznie – na czas pokoju mamy punkty schronienia, na czas wojny mamy miejsca doraźnego schronienia, schrony i ukrycia – podsumował Leśniakiewicz.Alerty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa Wiceszef MSWiA został również zapytany, czy w związku z powtarzającymi się alertami RCB dla województw podkarpackiego i lubelskiego rozważane jest wprowadzenie dodatkowych stanów nadzwyczajnych w tych regionach. – Nie, na razie nie mamy takich potrzeb. Pamiętajmy, że stany nadzwyczajne są uregulowane konstytucją. Niemniej jednak, biorąc pod uwagę to, że praktycznie codziennie ukazują się alerty na tym terenie, wojewoda ma prawo utrzymać pewne gotowości służb, które są mu podległe, z którymi współpracuje w ramach zarządzania kryzysowego, jak również z powiatowymi zespołami zarządzania kryzysowego, czy też z gminnymi. Wojewoda tutaj zachowuje pewną czujność i stara się reagować na to, co się dzieje – stwierdził Leśniakiewicz. W związku z rosyjskimi atakami na Ukrainę Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysyłało w środę alerty do osób przebywających na terenie województw lubelskiego i podkarpackiego. W jednym z komunikatów informowano: „UWAGA! Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Oczekuj dalszych komunikatów”. Podobne ostrzeżenia pojawiały się w ostatnich dniach kilkukrotnie. W poniedziałek wojewoda lubelski Krzysztof Komorski informował, że służby w regionie działają w stanie podwyższonej gotowości.Czytaj także: Nowa mapa schronień w Polsce. Sprawdź, gdzie się ukryć w razie zagrożenia