Czworonożna funkcjonariuszka na emeryturze. Po ośmiu latach służby przyszedł czas na odpoczynek. Cobra, jedna z pierwszych psów służbowych Straży Marszałkowskiej, zakończyła swoją pracę w Sejmie. Jej odejście zostało przypieczętowane w nietypowy sposób – „podanie o emeryturę” podpisał marszałek Sejmu. Cobra siedzi po drugiej stronie biurka, a marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty bierze do ręki jej „podanie o przeniesienie w stan spoczynku”. – Osiem lat w służbie, nienaganna opinia, brak kar dyscyplinarnych, nigdy nie szczekałaś w Sejmie. Dobra, podpisane. Od jutra masz wolne. Spocznij! – mówi do czworonożnej funkcjonariuszki.Tak wygląda pożegnanie Cobry ze służbą w Straży Marszałkowskiej. Suczka była jednym z pierwszych psów służbowych, które pojawiły się w polskim parlamencie. Przez lata wspierała funkcjonariuszy odpowiedzialnych za bezpieczeństwo Sejmu i jego najważniejszych gości.Czworonożni funkcjonariuszeZanim posłowie zasiądą w ławach, a parlamentarne korytarze wypełnią się pracownikami, gośćmi i delegacjami, do pracy często przystępują właśnie czworonożni funkcjonariusze. Psy Straży Marszałkowskiej są jednym z elementów systemu zabezpieczenia parlamentu. Mogą być wykorzystywane m.in. do ochrony osób, obiektów i terenu oraz wykrywania zagrożeń. Zanim jednak pies rozpocznie służbę, musi przejść odpowiednie szkolenie. Czytaj także: Sylwester z Dwójką wraca na Śląsk. „Największa tego typu impreza w Polsce”Psy mają w Sejmie status służbowyStatus psów pracujących w Straży Marszałkowskiej został szczegółowo uregulowany w przepisach. Ustawa pozwala formacji na wykorzystywanie psów służbowych, a Komendant Straży Marszałkowskiej odpowiada m.in. za określenie kryteriów ich doboru, szkolenia przewodników i psów oraz prowadzenie ich ewidencji.Pies nie jest przy tym traktowany jak zwykłe zwierzę pozostające na wyposażeniu formacji. Przepisy określają także zasady jego opieki, leczenia i funkcjonowania po zakończeniu służby.Szczególna jest relacja z przewodnikiem. Psem zajmuje się funkcjonariusz Straży Marszałkowskiej, któremu został on przydzielony i który ukończył odpowiednie szkolenie. To właśnie dotychczasowy opiekun ma pierwszeństwo w przejęciu psa, gdy ten zostanie wycofany ze służby.Czytaj także: Samolot do Izraela zgłosił kod oznaczający porwanie. Wylądował w ArabiiEmerytura dla czworonożnego funkcjonariuszaPrzepisy przewidują kilka sytuacji, w których pies może zostać wycofany ze służby – m.in. z powodu utraty sprawności, choroby czy braku postępów w szkoleniu. Psa można również wycofać po ukończeniu dziewiątego roku życia. O wycofaniu z użycia decyduje Komendant Straży Marszałkowskiej.Po zakończeniu służby pies może trafić przede wszystkim pod opiekę swojego dotychczasowego przewodnika. Jeśli ten nie może przejąć zwierzęcia, przepisy wskazują kolejne osoby, które mogą się nim zaopiekować – m.in. innych przewodników, funkcjonariuszy oraz emerytowanych funkcjonariuszy Straży Marszałkowskiej. W określonych przypadkach opieka może zostać powierzona także organizacji zajmującej się ochroną zwierząt.Co ważne, nawet po zakończeniu służby pies pozostaje objęty szczególną ochroną. Kancelaria Sejmu pokrywa koszty jego profilaktyki weterynaryjnej i leczenia, również po wycofaniu zwierzęcia ze służby.Dla Cobry zaczyna się więc zupełnie nowy rozdział. Po ośmiu latach pracy w parlamencie może pożegnać się z codzienną służbą i cieszyć się spokojniejszym życiem. A jej odejście jest także okazją, by przypomnieć, że za bezpieczeństwo Sejmu odpowiadają nie tylko funkcjonariusze w mundurach, ale również ich czworonożni partnerzy.Czytaj także: Prezydent zawetuje tę ustawę? Ważniejsze „politykierstwo i wojenka z rządem”