Szukała za granicą pracy. Policjanci ze stołecznego Wawra uwolnili młodą Słowaczkę, a jednocześnie zatrzymali czterech mężczyzn podejrzanych o przetrzymywanie kobiety. Dwaj obywatele Słowacji, 52-latek i 33-latek oraz dwaj Ukraińcy, 45-latek i 51-latek usłyszeli zarzuty. Obcokrajowcy zostali też tymczasowo aresztowani. Sprawę zgłosiła służbom matka 23-latki. Kobieta powiedziała mundurowym, że jej córka wyjechała jakiś czas temu ze Słowacji i prawdopodobnie jest przetrzymywana przez kilku mężczyzn wbrew swojej woli.Warszawscy policjanci znaleźli młodą Słowaczkę w hotelu. W tym samym miejscu zatrzymali trzech Słowaków i dwóch obywateli Ukrainy.Szukała pracy, była przetrzymywana w hotelu. Słowaczkę uratowała szybka akcja służbJak się okazało, 23-latka trafiła do Polski, gdy szukała pracy. Kobieta zgodziła się na wyjazd do Ukrainy, miała zostać zatrudniona w hurtowni. Kiedy okazało się, że nie ma tam zajęcia, pojawiła się kolejna propozycja wyjazdu. Droga do docelowego miejsca pobytu wiodła przez Polskę, a Warszawa miała być tylko przystankiem w trasie. Gdy kobieta zorientowała się, że nie jest już niezależna i nie może decydować o sobie, zaczęła bać się o swój los. Udało jej się zaalarmować matkę, a ta powiadomiła słowacką policję, która przekazała sprawę Polakom.Jeden z zatrzymanych obywateli Słowacji został przesłuchany w charakterze świadka, pozostali czterej mężczyźni usłyszeli zarzuty.52-letni i 33-letni obywatele Słowacji oraz 45-letni i 51-letni obywatele Ukrainy odpowiedzą za to, że pozbawili kobietę wolności na więcej niż 7 dni. Grozi im za to nawet 10 lat więzienia. Na razie cała czwórka została aresztowana na trzy miesiące.Czytaj także: Kradli w Niemczech, rozkręcali w Polsce. Gang złodziei samochodów rozbity