„Polska może być największym beneficjentem”. Trwają negocjacje w sprawie historycznie rekordowych Wieloletnich Ram Finansowych Unii Europejskiej (MFF). Z doniesień DW.com wynika, że państwa będące płatnikami netto – tzw. frugaliści – nasilają na irlandzką prezydencję presję, mającą na celu znaczne cięcia. Europoseł Michał Szczerba w rozmowie z portalem TVP.Info podkreśla, że UE potrzebuje ambitnego budżetu. – Parlament będzie bronił swojego stanowiska – zapewnia. Komisja Europejska zaproponowała, by MFF na lata 2028-2034 wynosił 2 bln euro. Tak duży budżet przewiduje wzrost wydatków na obronność o ok. 500 proc. – chodzi o nawet 150 mld euro – oraz 100 proc. na badania i rozwój.Historycznie rekordowa suma budzi zastrzeżenia największych płatników do unijnej kasy – tzw. skąpców czy też frugalistów. Według źródeł portalu TVP.Info w Komisji Europejskiej największych cięć domagają się obecnie Niemcy. Jak dowiedzieliśmy się od osób zbliżonych do kierownictwa KE, może chodzić nawet o 400 mld euro. Media donoszą, że frugaliści próbują wywrzeć presję na irlandzką prezydencję. Niemcy chcą „realistycznego projektu”Jak wskazuje portal DW.com, na początku decydującej fazy negocjacji nad kolejnym budżetem Unii Europejskiej, Niemcy oraz pięć innych państw członkowskich zaapelowały do irlandzkiej prezydencji w Radzie UE do przedstawienia „realistycznego projektu”. Zaproponowane przez Komisję Europejską nominalne zwiększenie budżetu o około 60 proc. jest – ich zdaniem – „po prostu nierealne, zarówno z gospodarczego, jak i z politycznego punktu widzenia”.Autorzy listu zwracają uwagę, że w wielu krajach UE już teraz istnieją poważne obawy związane z wysokim poziomem zadłużenia budżetów krajowych.„Zwiększanie zatrudnienia w instytucjach UE w czasie, gdy we własnych administracjach redukujemy liczbę etatów, również nie przystaje do obecnych realiów” – napisali w liście do premiera Irlandii Micheala Martina szefowie rządów Danii, Niemiec, Holandii, Austrii, Finlandii i Szwecji.W najbliższych dniach projekt budżetu musi zostać „zmniejszony o kilkaset miliardów euro w porównaniu z propozycją Komisji Europejskiej” – nalegają. „Niemal każde państwo członkowskie UE podejmuje bolesne wysiłki na rzecz konsolidacji finansów publicznych. Bez solidnych finansów publicznych nie będzie europejskiej suwerenności” – napisali szefowie rządów.Kanclerz Niemiec Friedrich Merz i pozostali sygnatariusze podkreślili, że ich kraje pokrywają niemal 40 proc. wszystkich składek wpłacanych przez państwa członkowskie UE.W liście zaznaczono, że wobec trudnej sytuacji budżetowej niemal wszystkich krajów Unii irlandzka propozycja kolejnych wieloletnich ram finansowych musi zakładać „całkowity wolumen wydatków, który będzie możliwy do udźwignięcia przez państwa ponoszące główny ciężar finansowania”. Autorzy pisma podkreślili, że już sam wzrost budżetu UE w porównaniu z obecnym budżetem stanowi „znaczące zobowiązanie”.Irlandia, która przejęła rotacyjną prezydencję w Radzie UE w lipcu br., ma do spotkania ministrów ds. europejskich za dwa tygodnie przedstawić nową propozycję budżetu. Najpóźniej podczas grudniowego szczytu państwa członkowskie powinny osiągnąć porozumienie w sprawie budżetu.Niemcy są największym płatnikiem netto do budżetu UE. Niemiecki rząd wielokrotnie opowiadał się za „przystępnym cenowo i zmodernizowanym” budżetem. Państwom określanym w Brukseli mianem „oszczędnych” przeciwstawia się grupa krajów domagających się większego budżetu i utrzymania dotychczasowej struktury wydatków. Do najbardziej znaczących przedstawicieli tego obozu należą Włochy, Hiszpania i Polska.Szczerba: Parlament Europejski będzie bronić swojego stanowiskaEuroposeł Michał Szczerba powiedział w rozmowie z portalem TVP.Info , że wciąż trwają negocjacje. – Parlament Europejski przyjął stanowisko w lipcu i opowiadamy się za budżetem, który odpowiada standardom współczesności, zwłaszcza jeśli chodzi o bezpieczeństwo – podkreślił polityk. Szczerba wskazał, że stanowisko Parlamentu Europejskiego w sprawie MFF jest jasne. – PE nie będzie rezygnował ze swojej roli i będziemy bronić swojego stanowiska – zapewnił. Europoseł wskazał, że zaproponowany budżet jest ambitny. W jego ramach przerwidziano 131 mld euro na Europejski Fundusz Konkurencyjności. W ramach tego komponentu znajdują się między innymi obronność czy polityka kosmiczna. Szczególnie ważny z polskiej perspektywy jest instrument łączący Europę przewidujący 18 mld euro na mobilność wojskową, a więc infrastrukturę, która w razie poważnego kryzysu bezpieczeństwa będzie absolutnie krytyczna. Chodzi o cztery wojskowe korytarze.– Polska może być największym beneficjentem tych środków – podkreślił Szczerba.