Sześć zarzutów wobec posła. We wtorek w Sądzie Okręgowym w Szczecinie Dariusz Matecki kontynuował składanie wyjaśnień w procesie dotyczącym tzw. szczecińskiego wątku Funduszu Sprawiedliwości. Proces w tej sprawie rozpoczął się w czerwcu br. Dotychczas łącznie przez trzy dni poseł składał wyjaśnienia w kwestii jego zatrudnienia w Lasach Państwowych.Jeden z zarzutów dotyczy bowiem kwestii zatrudnienia polityka w Centrum Informacyjnym Lasów Państwowych i Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinie.Kontynuując we wtorek składanie wyjaśnień, odniósł się do zarzutu nieprawidłowości przy organizacji trzech konkursów. Według prokuratury od początku były one przeprowadzane tak, aby wielomilionowe dotacje przyznane zostały dwóm stowarzyszeniom: Stowarzyszeniu Fidei Defensor oraz Stowarzyszeniu Przyjaciół Zdrowia. Według prokuratury pieniądze uzyskane z Funduszu Sprawiedliwości zostały wydane „na inne cele, niż wskazywała dotacja”.Matecki: Zarzuty są całkowicie niezasadne– Zarzuty są całkowicie niezasadne – podkreślił we wtorek w rozmowie z dziennikarzami Matecki. – Minister sprawiedliwości jest jedynym dysponentem Funduszu Sprawiedliwości. To nie są przepisy przetargowe. A tak czy inaczej, dzisiaj cały dzień pokazuję dowody na to, że ani Mateusz, ani Adam, czyli osoby związane z tymi stowarzyszeniami, nie miały żadnego kontaktu z ministrem (sprawiedliwości) Zbigniewem Ziobrą. Nie wpływały na jego decyzje, nie miały możliwości wpływania na jego decyzje – podkreślił poseł.Czytaj też: TSUE odpowiada na skargę Polski. Chodziło o Mercosur– Mam zarzuty dotyczące tego, że m.in. ja – chociaż ja w tych organizacjach nie byłem ani założycielem, ani członkiem – przywłaszczyłem 17 mln zł. Każda złotówka, która popłynęła do tych organizacji, miała być przeze mnie przywłaszczona i zdefraudowana. Chcę więc pokazać cały zakres działalności tych organizacji w ciągu trzech lat. To jest prawie 700 szkoleń zrobionych przez projekt „Bezpieczna Polska” w całym kraju. Te dokumenty nie zostały zabezpieczone przez Prokuraturę Krajową. Pytanie – dlaczego? Te szkolenia się odbyły – dodał Matecki.Poseł przekazał, że ma około 300 GB danych z nagraniami konferencji, filmów instruktażowych, konferencji zorganizowanych dla ośrodków pomocy pokrzywdzonym, dziesiątki materiałów, książek i ulotek zapraszających na takie spotkania. Wymienił też 22 tys. wpisów na portalach informacyjnych i dziesiątki tysięcy wpisów w mediach społecznościowych.Poseł nie przyznaje się do zarzutówPodczas składania wyjaśnień we wtorek mówił, że „nie przyznaje się do stawianych mu zarzutów”. Jednocześnie sam zarzucił Ministerstwu Sprawiedliwości, że umowy na zrealizowanie szkoleń dla seniorów zawarte ze Stowarzyszeniem Fidei Defensor zostały nielegalnie zerwane. Uznał to za „złamanie prawa”. Matecki wskazał też, że tożsame działania, które były przewidziane w tej umowie, są od wielu miesięcy realizowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości z udziałem polityków Koalicji Obywatelskiej i innych partii tworzących rząd. Dodał, że koszty organizacji tych spotkań „są ukrywane”.Odnosząc się do zarzutów dotyczących przeprowadzenia trzech konkursów na dotacje z FS na rzecz powiązanych stowarzyszeń Fidei Defensor i Przyjaciół Zdrowia oraz przywłaszczenia środków w łącznej kwocie 16,5 mln zł, poseł powiedział, że pieniądze te nie zostały „ani przywłaszczone, ani zdefraudowane”. Jak ocenił, były to „najlepiej zrealizowane projekty w Funduszu Sprawiedliwości”. Zapowiedział, że będzie szczegółowo prezentował działalność tych stowarzyszeń.Prokurator: Nie odnosi się do istoty zarzutówProk. Dariusz Ślepokura z Prokuratury Krajowej podkreślił, że oceniając na chwilę obecną te wypowiedzi, może powiedzieć, że są to „opowieści z krainy mchu i paproci”. Jak zauważył, oskarżony opowiada o swoim życiorysie, o konkursach, które nie są objęte zarzutem aktu oskarżenia i nie mają związku z biegiem toczącego się postępowania.– Oskarżony składa wyjaśnienia, w których nie odnosi się do istoty zarzutów. Opowiada o kwestiach pobocznych, nieobjętych przedmiotem postępowania – podkreślił prokurator.Sześć zarzutów wobec MateckiegoProkuratura w marcu ub.r. przedstawiła Mateckiemu zarzuty dotyczące popełnienia łącznie sześciu przestępstw zagrożonych karą do 10 lat pozbawienia wolności.Pierwsze trzy dotyczą współdziałania z funkcjonariuszami publicznymi z Ministerstwa Sprawiedliwości – w tym ówczesnym wiceszefem resortu Marcinem Romanowskim – przy przekroczeniu uprawnień w związku z przeprowadzeniem trzech konkursów na dotacje z FS w sposób „zapewniający ich rozstrzygnięcie na rzecz powiązanych stowarzyszeń Fidei Defensor i Przyjaciół Zdrowia” i przywłaszczenia środków w łącznej kwocie 16,5 mln zł.Czwarty zarzucany posłowi czyn dotyczy „prania pieniędzy” – nie mniej niż 447,5 tys. zł, które według prokuratury miały pochodzić z korzyści związanych z popełnieniem przestępstw sprzeniewierzenia środków pochodzących z FS.Kolejne dwa zarzuty dotyczą współdziałania z dyrektorami Lasów Państwowych przy fikcyjnym zatrudnieniu polityka w Centrum Informacyjnym Lasów Państwowych i Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinie. Matecki – zdaniem prokuratury – uzyskał nienależne świadczenia w łącznej wysokości 483,8 tys. zł.O udział lub pomoc w „praniu pieniędzy” pochodzących z przestępstw na szkodę FS oskarżonych jest też pięć kolejnych osób – Grzegorz W., Dorota W., Patrycja S., Nina W. i Mikołaj W. Również im grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.