Pomylili fikcję z rzeczywistością. Polityczna fikcja wywołała rzeczywistą złość. Rosja ostrzegła przed jakimikolwiek próbami ataku na obwód królewiecki. Zagroziła nawet użyciem broni atomowej, a wszystko to z powodu serialu, w którym przedstawiono scenariusz brytyjskiego ataku na to terytorium. Przyczyną politycznej awantury okazał się miniserial stacji Sky One „The Wargame”. Co prawda na ekranie pojawiają się prawdziwi politycy – między innymi Michael Gove, Nicola Sturgeon, Penny Mordaunt, Sayeeda Warsi i Kim Darroch i Anthony Scaramucci – jednak fabuła jest całkowitą fikcją. Nie wszyscy jednak tak ją potraktowali.Na ekranie pojawił się wątek – nadal fikcyjny – ataku Rosji na Wielką Brytanię i następujących po nim działań. W serialu osamotniona Wielka Brytania dokonuje odwetowego ataku na Murmańsk i obwód królewiecki, czyli strategicznie istotne terytorium Rosji, położone między Polską a Litwą.„Nie powinni mieć złudzeń co do konsekwencji”. Ostra reakcja rosyjskiej ambasady po emisji serialuRosyjska ambasada w Wielkiej Brytanii skomentowała serial, a przy okazji jeden z artykułów na ten temat. „Ci, którzy opowiadają się za planami blokady lub ataku na obwód królewiecki (Rosjanie wciąż używają nazwy Kaliningrad – red.), nie powinni mieć złudzeń co do konsekwencji. Każda akcja militarna Wielkiej Brytanii lub NATO przeciwko terytorium Rosji spotkałaby się z odpowiedzią z użyciem wszelkich dostępnych Rosji środków, w tym broni jądrowej” – ostrzegli dyplomaci na platformie X.Były urzędnik NATO powiedział serwisowi i News, że „Rosja zdaje sobie sprawę, iż obwód królewiecki to jej słaby punkt”. Analityk do spraw bezpieczeństwa regionalnego nazwał terytorium „piętą achillesową Federacji Rosyjskiej”. Sojusz – gdyby pojawiła się taka potrzeba – mógłby choćby zakłócić dostawy na teren obwodu i w ten sposób zastosować nacisk psychologiczny na Rosję.Czytaj także: Rosyjska prowokacja na terytorium Polski? „Mogą wykorzystać obcą flagę”