Trwają czynności. Śledztwo dotyczące afery Collegium Humanum zatacza coraz szersze kręgi. We wtorek funkcjonariusze CBA i Straży Granicznej zatrzymali łącznie 11 osób związanych z prywatnym szkolnictwem wyższym. Działania przeprowadzono na polecenie śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach. Wśród zatrzymanych mają być osoby, które obecnie lub w przeszłości zajmowały wysokie stanowiska w dwóch prywatnych uczelniach na Mazowszu i w Wielkopolsce. Jak przekazał rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński, sześć z nich zatrzymali funkcjonariusze CBA.Podejrzani mają zostać doprowadzeni do prokuratury w Katowicach, gdzie prowadzone będą dalsze czynności.Afera Collegium HumanumPostępowanie dotyczy m.in. procederu związanego z uzyskiwaniem dyplomów bez faktycznego odbywania wymaganych studiów, a także prania pieniędzy. Dokumenty wydawane przez Collegium Humanum miały być wykorzystywane m.in. przez polityków, samorządowców, urzędników i menedżerów do spełniania formalnych wymogów potrzebnych przy obsadzaniu stanowisk w radach nadzorczych.Śledczy badają obecnie działalność aż 26 uczelni, w tym placówek, które już nie funkcjonują. Dotychczas w całym śledztwie przedstawiono łącznie 407 zarzutów 84 podejrzanym. Wobec 13 podejrzanych stosowano tymczasowe aresztowanie. Wartość zabezpieczonego w postępowaniu mienia przekracza 176 mln zł. Tydzień temu zapadł pierwszy wyrok w tej sprawie. Sąd Okręgowy w Warszawie skazał sześciu byłych rektorów i prorektorów niepublicznych szkół wyższych m.in. na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz wysokie grzywny.Osoby te nie były bezpośrednio związane z uczelnią Collegium Humanum, ale w postępowaniu śledczy badali wątek działania Polskiej Komisji Akredytacyjnej i Artura G.– byłego dyrektora biura i sekretarza zespołu nauk społecznych PKA, oskarżonego o powoływanie się na wpływy w Polskiej Komisji Akredytacyjnej i przyjęcie od władz Collegium Humanum korzyści majątkowej przekraczającej 900 tys. zł w zamian za uzyskanie dla uczelni szeregu pozytywnych decyzji, w tym zgód na nowe kierunki i filie uczelni.Komentarz Waldemara ŻurkaDo sprawy odniósł się także minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, który przypomniał, że na pierwszym miejscu „liczy się dobro śledztwa”. Czytaj także: Prokuratura zajmie się fundacją założoną przez Brauna