Nie brakuje chętnych na zajęcie ich miejsca. Wojska USA jeszcze w tym tygodniu mają się wycofać z ostatnich baz w Iraku. Wyjazd żołnierzy jest odbierany przez wielu jako zwycięstwo Iranu i jego sojuszników, którzy mają w tym kraju silne wpływy. W wojnie w Iraku zginęło 4,5 tys. Amerykanów. Iraccy eksperci do spraw bezpieczeństwa przekonują, że wycofanie sił USA – uzgodnione w 2024 r. za prezydentury Joe Bidena i przeprowadzone przez administrację Donalda Trumpa, mimo wojny z Iranem – może dać Teheranowi i jego sojusznikom wolną rękę. Istnieje też ryzyko, że umożliwi powrót innym wrogom USA, w tym Państwu Islamskiemu.– Iran może odnieść strategiczne korzyści z wycofania się koalicji, ponieważ pozbywa się on obecności wojskowej, która przez lata stanowiła przeciwwagę dla wpływów Teheranu w Iraku – powiedział Reutersowi analityk Jasim al-Bahadli.Amerykanie wycofują się z Iraku. To może być szansa dla IranuAbu Modżtaba al-Yasiri, dowódca Islamskiego Ruchu Oporu, który zrzesza wspierane przez Iran frakcje zbrojne, opisał wycofanie się USA jako „historyczne zwycięstwo dla irackich islamskich grup oporu i honorowych Irakijczyków, a także druzgocącą porażkę amerykańskiego projektu”.CZYTAJ TEŻ: Iran złożył propozycję USA. Jest stanowisko Trumpa– 30 września będziemy świętować zamknięcie czarnej karty w historii Iraku i porażkę okupacji w narzuceniu naszej woli naszemu krajowi – powiedział. – Irak udowodnił, że jego suwerenności nie da się zapewnić siłami zagranicznymi, lecz oporem i wolą narodu – dodał.Założenie dobre, ale to zły moment. Decyzja budzi też obawy w krajuChociaż wycofanie sił USA cieszy się wśród Irakijczyków dużą popularnością, część z nich martwi się, że to przedwczesna decyzja.– Uważamy, że Irak nie jest jeszcze w pełni gotowy, aby przejąć kontrolę nad bezpieczeństwem – ocenił Abdulrahman al-Zobaie, sunnicki przywódca plemienny z Falludży, swego czasu bastionu antyamerykańskiego oporu. – Irakijczycy dążą do pełnej suwerenności i nikt by tego nie kwestionował. Wierzę jednak, że odejście w ten sposób i stworzenie próżni jest tym, czego obawiają się wszyscy Irakijczycy – dodał.Wojna kosztowała życie 4,5 tys. AmerykanówAmerykańskie wojska wkroczyły do Iraku w 2003 roku, żeby obalić Saddama Husajna, potem okupowały kraj, ustanowiły szyicki rząd i prowadziły działania antyterrorystyczne. Żołnierze wycofali się w 2011 roku, jednak wrócili niecałe trzy lata później, żeby walczyć z Państwem Islamskim.W operacji „Iracka Wolność” zginęło niemal dwa razy więcej Amerykanów niż w toczącej się równolegle wojnie w Afganistanie. Ta ostatnia zakończyła się nagłym wycofaniem wojsk USA w 2021 r.CZYTAJ TEŻ: Irański ślad próby ataku terrorystycznego na bazę RAFW ostatnich latach Irak był jedynym krajem, który utrzymywał sojusze polityczne i wojskowe zarówno ze Stanami Zjednoczonymi, jak i z Iranem.Iran, który przekonuje, że chce zmusić Amerykanów do opuszczenia całego Bliskiego Wschodu, przedstawia wycofanie się USA z Iraku jako zwycięstwo „osi oporu”, czyli sojuszniczych grup zbrojnych w całym regionie.– Trwałe bezpieczeństwo w Iraku zapanuje, gdy tylko Amerykanie opuszczą kraj i region – oświadczył zastępca przewodniczącego Komisji Bezpieczeństwa Narodowego irańskiego parlamentu Amir Hayat Moqaddam.Nie tylko Iran. Z wycofywania się Amerykanów cieszy się też „uśpione” Państwo IslamskieIran „z zadowoleniem przyjmuje wycofanie wojsk amerykańskich z Iraku i niewątpliwie będzie je popierał” – powiedział irańskiej agencji informacyjnej.Waszyngton z kolei oskarżył wspierane przez Iran grupy milicji w Iraku o udział w ogólnym konflikcie na Bliskim Wschodzie. Miałyby to robić poprzez przeprowadzanie ataków na sąsiednie kraje na polecenie Teheranu.Cześć irackich urzędników do spraw bezpieczeństwa obawia się, że wycofanie się USA grozi ponownym wzmocnieniem bojowników Państwa Islamskiego. Może to ułatwić na przykład brak wsparcia ze strony amerykańskiego wywiadu. Dowódcy ostrzegają, że bojownicy mogą przygotowywać zamachy, które zbiegną się z wycofaniem się Amerykanów z kraju.CZYTAJ TEŻ: Pieskow odgraża się Muskowi. „Lekkomyślny krok”