„Zagraniczny aktor”. Sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział, że w sprawie podejrzanego spisku wymierzonego w bazę RAF Fairford w Wielkiej Brytanii widoczne są oznaki zaangażowania „zagranicznego aktora”. Rubio nie ujawnił jednak, o jakie państwo bądź organizację chodzi. Zapowiedział, że w najbliższych dniach w sprawie mogą pojawić się nowe informacje. – Muszę uważać na to, co mogę powiedzieć – zaznaczył Rubio, określając wydarzenia w Wielkiej Brytanii jako „bardzo poważną sytuację”. Podkreślił również, że amerykańskie służby wypracowały z brytyjskimi władzami przy działaniach prowadzących do zatrzymania podejrzanych. – Mamy do czynienia z elementami na świecie… które otwarcie groziły atakiem na amerykańskie interesy na całym świecie – dodał Rubio. „Ja powiedziałbym: nie”Szczególne kontrowersje wywołała decyzja o zwolnieniu pięciu zatrzymanych za kaucją. Rubio wyraził zaniepokojenie tym posunięciem.Do sprawy odniósł się również prezydent USA Donald Trump, który powiedział, że był zaskoczony decyzją brytyjskich władz.Zapytany o możliwy związek incydentu z Iranem, Trump odpowiedział, że jest to możliwe, ale nie przedstawił dalszych szczegółów. – Być może. Ja powiedziałbym: nie wypuszczajcie ich za kaucją. Jestem zaskoczony, że ich wypuścili. Ja bym tego nie zrobił – odpowiedział Trump.Pięciu podejrzanych zatrzymanych w pobliżu bazyDo incydentu doszło 27 września w pobliżu RAF Fairford w Gloucestershire. Brytyjskie służby zatrzymały pięciu mężczyzn podejrzanych o przygotowanie ataku terrorystycznego.Śledczy zabezpieczyli kilka pojazdów i badali materiały, które mogły mieć związek z planowanym wykorzystaniem urządzeń wybuchowych.W związku z operacją teren wokół bazy został zabezpieczony, a część mieszkańców pobliskiej miejscowości musiała tymczasowo opuścić swoje domy. Zatrzymani zostali następnie zwolnieni za kaucją policyjną. Nie oznacza to jednak zakończenia postępowania – wszyscy pozostają objęci śledztwem.Czytaj także: Alarm w bazie NATO i USA w Turcji. Stacjonują tam też Polacy