Wystąpienie Donalda Tuska. – Nie wpłyniemy na przebieg wojny, ale szukamy i szukaliśmy wcześniej sposobów jak obniżyć ceny paliw w Polsce (...) Wszyscy czekamy z napięciem na to, czy prezydent podpisze ustawę (o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych – przyp. red.), która umożliwi nałożenie specjalnego podatku – mówił Donald Tusk odnosząc się do wysokich cen paliw w Polsce. Szef rządu opublikował dłuższe nagranie w mediach społecznościowych poświęcone temu zagadnieniu. Premier Donald Tusk opublikował nagranie w mediach społecznościowych, na którym wytłumaczył rządową strategię w sprawie rosnących cen paliw. Według analityków biura Reflex w okresie od 28 września do 2 października średnia cena benzyny Pb95 powinna utrzymać się na poziomie 7,97 zł za litr, benzyny Pb98 na poziomie 8,84 zł za litr, a oleju napędowego na poziomie 9,00 zł za litr.Premier o wysokich cenach paliwDonald Tusk zaczął wystąpienie od nakreślenia geopolitycznych uwarunkowań wysokich cech paliw.– Mamy skłonność do oceniania zupełnie osobno pewnych zjawisk. Jest wojna rosyjsko-ukraińska, ale rzadko kiedy zdajemy sobie sprawę jaki ma ona zasadniczy wpływ, jeśli chodzi o ceny paliw. Jest także wojna na Bliskim Wschodzie, szczególnie jej ostatni akt, jakim jest konflikt amerykańsko-irański (...) Tam też rozgrywa się nasz codzienny los, czyli ceny paliw. Paliwa jest mniej, a właściwie mniej go przerabiamy na całym świecie – wskazał szer rządu.Premier zauważył także, że „wiele rosyjskich rafinerii zostało zniszczonych od początku tej wojny”.– My co prawa już od długiego czasu nie kupujemy już ropy z Rosji, ale przecież sa wielkie rynki, które były zależne od dostawy rosyjskiej ropy: Indie, Chiny i inne azjatyckie państw muszą gdzieś indziej kupować ropę, a przede wszystkim ropę przetworzoną na benzynę i olej napędowy. Jeżeli nie maja dostaw z Rosji, to kupują na innych rynkach i to jest bezpośredni powód, dla którego ceny ropy tak poszybowały w górę – ocenił polityk.Tusk dodał, że „w jeszcze większym stopniu na sytuację wpłynęła wojna amerykańsko-irańska”.– Pewnie nie wszyscy pamiętają, że państwa Zatoki Arabskiej odpowiadają za 1/3 wydobycia ropy naftowej na świecie. Przed konfliktem to było 30 milionów baryłek dziennie. Według danych z września z tego regionu obecnie eksportuje się tylko 12 milionów baryłek dziennie (...) To oczywiście ma bezpośredni wpływ na ceny, na co my - jako Polska - nie mamy wpływu, nie produkujemy ropy. (...) Dlatego ceny ropy w Europie i USA osiągają rekordowe poziomy – argumentował premier.Zobacz także: Polska na paliwowej mapie Europy. Tyle kosztowałby nas litr „na czysto”Co z ustawą o nadzwyczajnych zyskach?Szef rządu odniósł się także do przygotowanej przez rządu ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych.– Nie wpłyniemy na przebieg wojny, ale szukamy i szukaliśmy wcześniej sposobów jak obniżyć ceny paliw w Polsce (...) Wszyscy czekamy z napięciem na to, czy prezydent podpisze ustawę (o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych – przyp. red.), która umożliwi nałożenie specjalnego podatku. Paradoks polega na tym, że w czasie kryzysu, podczas którego ceny są bardzo wysokie, to ci którzy go sprzedają między innymi Orlen i inne firmy paliwowe maja ten sam procent. Im wyższa cena tym zyski są większe (...) Ich nadzwyczajne zyski nie są spowodowane jakimiś genialnymi posunięciami tych firm, tylko kryzysem, za który płacimy wszyscy. Dlatego wydaje się logiczne, żeby te nadzwyczajne zyski opodatkować specjalnym podatkiem, żeby móc przeprowadzić operację obniżającą ceny paliw – wskazał Donald Tusk. Zobacz też: Kiedy koniec wysokich cen paliw? Trump wskazał termin