Z ostatniej chwili. Rosyjski dron rozbił się w pobliżu przejścia granicznego w Dorohusku. Informację potwierdził wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Informację potwierdził korespondent TVP na Ukrainie Piotr Kaszuwara.– Rosyjski dron rozbił o włos od przejścia granicznego w Dorohusku na terytorium zachodniej Ukrainy. Prawdopodobnie był to odrzutowy bezzałogowiec – powiedział . – W poniedziałek miał miejsce kolejny atak powietrzny na zachodnią Ukrainę z udziałem bezzałogowych statków powietrznych. Nie została naruszona polska przestrzeń powietrzna. Uderzenie drona miało miejsce w pobliżu polskiej granicy – powiedział w TVP Info rzecznik DORSZ ppłk. Jacek Goryszewski.Przed godz. 18 wicepremier i szef MON potwierdził, że rosyjski dron uderzył na terytorium Ukrainy, ok. 2 km od przejścia granicznego z Polską. „Nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Nasze systemy obrony powietrznej i samoloty były gotowe do działania” – napisał w mediach społecznościowych Władysław Kosiniak-Kamysz. Przed godz. 17 ogłoszono alert RCB dla mieszkańców woj. lubelskiego. Kilkanaście minut później alert został zaostrzony, wzywając do znalezienia bezpiecznego schronienia.– Ewakuowane zostały także przejścia graniczne w Dorohusku i Zosinie – mówił Emil Paliwoda z TVP3 Lublin.