„Pytanie tygodnia”. „Grzeczny już byłem” – deklaruje Donald Tusk. Czy to zapowiedź zaostrzenia politycznego sporu na rok przed wyborami parlamentarnymi? Co oznacza zwycięstwo w I turze wyborów prezydenckich w Krakowie Łukasza Gibały? O czym świadczy brak wymaganej ilości podpisów pod inicjatywą referendalną w Warszawie? Między innymi na te tematy w podcaście „Pytanie tygodnia” rozmawiali z Karoliną Opolską Dariusz Ćwiklak i Mariusz Piekarski. 11 października w Krakowie odbędzie się II tura wyborów prezydenckich. Zmierzą się w niej kandydatka KO Monika Piątkowska i Łukasz Gibała. Piekarski: Nie przeceniałbym tego wynikuKarolina Opolska pytała o znaczenie tych wyników w kontekście nadchodzących przyszłorocznych wyborów parlamentarnych. Mariusz Piekarski ocenił, że nie należy przeceniać tego wyniku.– Jeśli dla kogoś ten wyścig jest ważny to dla premiera i KO – wskazał, dodając, że szef rządu i Władysław Kosiniak-Kamysz dużo politycznie zainwestowali w tę kandydatkę. – Nie sądzę by to było istotne dla całej sceny politycznej – powiedział.Jego zdaniem z wyborów płynie „istotny sygnał płynie dla Lewicy”. – Pani Owca z partii Razem wykręciła lepszy wynik niż kandydatka Lewicy. To, że zdobyła lepszy wynik to może być bardzo ważny sygnał i pytanie, czy Adrian Zandberg pójdzie z Czarzastym. Patrząc na ten wynik nie ma powodu, by szedł – ocenił. Czytaj także: Opolska komentuje. Kto chce zarobić na prezydencie Nawrockim?Dariusz Ćwiklak wskazał, że nadzieją dla Piątkowskiej może być wzrost frekwencji.Trzaskowski zostaje Inicjatorzy referendum mającego na celu odwołanie Rafała Trzaskowskiego nie zdołali zebrać wymaganej liczby podpisów. – Nie będzie Krakowa w Warszawie – powiedział Ćwiklak, dodając, że opozycja liczyła na to, że po Krakowie uda się odwołać również włodarza stolicy. – Gdyby się okazało, że udało się zebrać podpisy to można by było świętować – podkreślił, dodając, że „okazało się, że wszystko żarło, żarło i zdechło”. Mariusz Piekarski powiedział, że z pewnością Rafałowi Trzaskowskiemu spadł kamień z serca. ZOBACZ TAKŻE: Opolska komentuje wtargnięcie Kłeczka. Czego boją się pracownicy Sakiewicza?