„Tak było od zawsze”. Gwałtowny przyrost niedźwiedzi brunatnych w niektórych regionach Rosji sprawił, że zwierzęta te coraz częściej nawiedzają ludzkie siedziby. Spotkania tych drapieżników z człowiekiem czasami kończą się dramatycznie. Mieszkańcy alarmują, a władze uspokajają, twierdząc, że 30 ataków niedźwiedzi rocznie to nic nadzwyczajnego. W obwodzie krasnojarskim niedźwiedzi przybywa. Choć mieszkańcy są przyzwyczajeni do ich obecności, to nie kryją, że częste odwiedziny drapieżników stają się coraz większym problemem. „Sytuacja jest niezwykle napięta. Niedźwiedzie nadchodzą z różnych stron – kilka dziennie – i nie okazują absolutnie żadnego strachu przed ludźmi” – powiedziała Daria, mieszkanka regionu, portalowi informacyjnemu 360.ru.Czytaj także: Karol Nawrocki adoptował... niedźwiedzia. Imię mogło być tylko jedno„Strażnik łowiecki i policja oczywiście starają się przegonić niedźwiedzie, ale po pewnym czasie, czasem po 40 minutach, niedźwiedzie wracają” – dodała. Doniesienia o często śmiertelnych spotkaniach ludzi z niedźwiedziami pojawiają się niemal codziennie w rosyjskich mediach tuż przed sezonem hibernacji, a władze co najmniej pięciu regionów ogłosiły najwyższy stopień gotowości w związku ze wzrostem liczby ataków. Według zestawienia The Moscow Times od kwietnia w atakach niedźwiedzi brunatnych na Dalekiej Północy, Syberii i Dalekim Wschodzie zginęło co najmniej 19 osób.W najbardziej nagłośnionym incydencie zginął we wtorek ojciec zawodnika NHL Andrieja Kuźmenki, Aleksander Kuzmienko, podczas wyprawy wędkarskiej w południowosyberyjskiej republice Tywa .W innych miejscach ludzie ginęli z rąk niedźwiedzi podczas zbierania jagód, wypasania bydła, biwakowania lub wędkowania. Większość ataków miała miejsce w obwodzie krasnojarskim na Syberii.Rosyjskie władze bagatelizują problem z niedźwiedziamiMinisterstwo Zasobów Naturalnych i Środowiska Rosji zaprzeczyło doniesieniom o możliwym wzroście liczby ataków niedźwiedzi, twierdząc, że normalną liczbą jest około 30 ataków rocznie. „Spotkania niedźwiedzi brunatnych z ludźmi były odnotowywane od zawsze – odkąd ludzie zaczęli zamieszkiwać tereny w pobliżu lasów i tajgi” – poinformowało biuro prasowe ministerstwa. Zobacz także: „Zwierzę nie może tego poczuć”. Jak reagować, kiedy spotkamy niedźwiedziaEkspert: Sytuacja z niedźwiedziami jest katastrofalnaJednak niezależny rosyjski ekspert ds. ochrony i badań nad niedźwiedziami brunatnymi opisał sytuację w Rosji, jeśli chodzi o spotkania z niedźwiedziami, jako „katastrofalną”.Ekspert, który ze względów bezpieczeństwa poprosił o zachowanie anonimowości, powiedział dziennikowi The Moscow Times, że liczne doniesienia medialne stanowią prawdopodobnie jedynie ułamek prawdziwej liczby, co oznacza, że problem „jest niezwykle pilny”.„W grę wchodzi kilka czynników, jak to zwykle bywa w przypadku tak złożonego problemu. Ogólnie rzecz biorąc, liczba niedźwiedzi rośnie, a ich strach przed ludźmi maleje” – powiedział ekspert. Populacja niedźwiedzi brunatnych w Rosji rośnie na skutek zmian klimatycznych. Łagodniejsze i krótsze zimy pozwalają na przeżycie większej liczbie młodych. Według danych Ministerstwa Zasobów Naturalnych i Środowiska, do 2026 roku populacja niedźwiedzi brunatnych w kraju przekroczyła 307 000 osobników, co stanowi wzrost o ponad 2,3-krotność w porównaniu z rokiem 1990 .Jako zwierzęta terytorialne, młode niedźwiedzie zmuszone są do poszukiwania nowych żerowisk w swoim otoczeniu, także na terenach zamieszkiwanych przez ludzi. Niektóre niedźwiedzie uciekają w kierunku osiedli ludzkich przez pożary lasów — taki przypadek jest prawdopodobny w Kraju Krasnojarskim, gdzie w tym roku płonęły lasy na arktycznej północy , podczas gdy południowe rejony kraju pozostały w zasadzie nietknięte. „Poza tym w tym roku zbiory kluczowych zasobów paszowych, przede wszystkim orzeszków piniowych, były słabe” – wyjaśnił ekspert. Zdaniem eksperta malejąca popularność polowań przyczynia się również do wzrostu populacji niedźwiedzi brunatnych i zmniejsza ich lęk przed ludźmi. „Kiedy polowania na niedźwiedzie były powszechne najostrzejsze niedźwiedzie przeżywały, podczas gdy najmniej ostrożne i najbardziej agresywne ginęły podczas polowania” – powiedział dziennikowi The Moscow Times.Rosja nie radzi sobie z niedźwiedziamiWedług Ministerstwa Leśnictwa w Tywie w sierpniu w całej Syberii zabito co najmniej 200 niedźwiedzi w ramach próby ograniczenia liczby ataków. W 11 z 17 obwodów ogłoszono stan najwyższego alertu w związku ze spotkaniami z niedźwiedziami. Zarządzanie dziką przyrodą w Rosji zostało przekazane władzom regionalnym, z których wiele okazało się nieprzygotowanych do radzenia sobie z rosnącym zagrożeniem ze strony niedźwiedzi. Aby zaradzić tej sytuacji, władze regionalne wprowadziły godzinę policyjną i ograniczyły dostęp do parków narodowych i innych atrakcji przyrodniczych, w których zaobserwowano niedźwiedzie, jednocześnie starając się odstrzelić jak najwięcej potencjalnie niebezpiecznych zwierząt, na ile pozwalają dostępne zasoby.Jednak brak prewencyjnych działań władz skłonił mieszkańców niektórych odległych miejscowości do samodzielnego polowania na niedźwiedzie – pomimo że praktyka ta bez zezwolenia jest nielegalna – lub do sięgnięcia po mniej tradycyjne metody ochrony, takie jak dostępne w sklepie odstraszacze dźwiękowe .„Jeśli niedźwiedź raz zawita do osady, to nikt nie będzie bezpieczny. Będą musieli go znaleźć myśliwi” – powiedział ekspert ds. środowiska w rozmowie z „The Moscow Times”. Ekspert powiedział, że niedźwiedzie wchodzą na tereny osad ludzkich w poszukiwaniu pożywienia, a gdy wszystkie inne źródła pożywienia się wyczerpią, zaczynają atakować zwierzęta i ludzi. Dlatego w niektórych częściach Stanów Zjednoczonych i Kanady skuteczne okazały się takie środki, jak instalowanie specjalnie zaprojektowanych koszy na śmieci. Jednak dla Rosji ten krok może okazać się zbyt mały i zbyt późny. „W tym konkretnym roku, jeśli nagle pozbędziemy się całego pożywienia z każdego miejsca, do którego niedźwiedzie mogą się dostać, problem w żaden sposób nie zostanie rozwiązany” – powiedział. „Obecnie nie ma alternatywy dla strzelania do niedźwiedzi”.