Zginęły cztery osoby, kilkanaście jest poszukiwanych. Cztery osoby nie żyją, a 12 jest zaginionych po tym, jak na bazę wspinaczkową na Himlung Himal w nepalskich Himalajach zeszła potężna lawina. Większość zaginionych osób to przewodnicy górscy. Himlung Himal liczy 7126 metrów n.p.m. i uznawany jest za jeden z najbardziej przystępnych siedmiotysięczników w tym kraju. Lawina, która zeszła w niedzielę, zawaliła namioty w bazie grubą warstwą śniegu, a część z nich porwała. Już w poprzednich dniach pogoda w Nepalu była bardzo trudna, głównie z powodu ulewy i dużych opadów śniegu. Warunki pogorszyły się z powodu niżu znad Zatoki Bengalskiej – do tego stopnia, że na sąsiednich szczytach odwoływano wyprawy.Z Himlung Himal nie wszyscy zdążyli się ewakuować. W bazie były osoby, które przygotowywały wyprawy zaplanowane na nowy sezon. To dlatego wśród zaginionych są Szerpowie – przewodnicy oraz obsługa wspinaczy.Tragiczny finał zejścia lawiny na bazę wspinaczy na HimlungDo tej pory odnaleziono ciała czterech osób. Służby ratunkowe mają kontynuować poszukiwania kilkunastu zaginionych, o ile pozwoli na to pogoda. Mingma G Sherpa, który kieruje akcją ratunkową, przyznał, że szanse na odnalezienie żywych pracowników byłyby większe, gdyby nie trudne warunki meteorologiczne.Góra Himlung Himal leży niedaleko granicy z Tybetem. Szczyt uchodzi za jeden z najłatwiejszych do zdobycia w Nepalu, stąd duża popularność wypraw na tę górę. Wejścia są organizowane wiosną oraz właśnie jesienią.CZYTAJ TEŻ: Irański ślad próby ataku terrorystycznego na bazę RAF