Grzegorz Schetyna w „Gościu poranka”. – (Monika Piątkowska – red.) osiągnęła przyzwoity wynik, a zaczynała z kilkunastoma procentami poparcia (...). Poczekajmy na drugą turę, na wynik tych wyborów. Różnica się skurczyła w porównaniu do sondaży – powiedział senator KO Grzegorz Schetyna w rozmowie z Mariuszem Piekarskim. Mariusz Piekarski zapytał się Grzegorza Schetyny o jego zdanie na temat wyników I tury wyborów prezydenckich w Krakowie. – To przyzwoity wynik. Senator Piątkowska zaczynała z kilkunastoma procentami poparcia. Druga tura to nowy mecz. To, co było za nami, to historia, z której powinniśmy wyciągać wnioski – odparł gość programu.Wybory prezydenckie w KrakowieW pierwszej turze przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa Łukasz Gibała zdobył 36,38 proc. głosów, a Monika Piątkowska 29,91 proc. – wynika z danych ze wszystkich obwodów głosowania opublikowanych na stronie Państwowej Komisji Wyborczej. Frekwencja wyniosła 43,50 proc.Prowadzący powołał się na wyniki krakowskich wyborów i zapytał, czy zdaniem jego rozmówcy, wynik pokazuje, że Polacy są zmęczeni kandydatami z „wielkiej polityki”.– Gibała był posłem PO, potem był członkiem Ruchu Palikota, więc ma doświadczenie polityczne. Jeśli wygra, to zderza się z Radą Miasta, w której w większości są radni z Koalicji Obywatelskiej – powiedział.– Senator Piątkowska dobrze kalkuluje – potrzebna jej obecność na ulicach, ale też rząd, środki europejskie, inwestycje w miasto – o tym będzie teraz rozmowa, kto ma lepsze pomysły – ocenił Schetyna. Senator dodał, że należy poczekać na drugą turę i na wynik tych wyborów. – Różnica się skurczyła w porównaniu do sondaży – ocenił.Czytaj także: Samorządowiec kontra senatorka. Kto wygra w II turze wyborów w Krakowie?Czy spełni się scenariusz narwiański?Narwa, trzecie co do wielkości miasto Estonii, liczy nieco ponad 50 tys. mieszkańców, z czego niemal 90 proc. posługuje się językiem rosyjskim. Graniczny most nad rzeką Narwą łączy miasto z rosyjskim Iwangorodem.W analizach geopolitycznych Narwa często wskazywana jest jako jeden z potencjalnie najsłabszych punktów Zachodu w przypadku ewentualnej konfrontacji zbrojnej z Rosją. Tzw. scenariusz narwiański zakłada szybki atak militarny na miasto pod pretekstem ochrony ludności rosyjskojęzycznej. Następnie Moskwa, grożąc użyciem broni jądrowej, mogłaby dążyć do zablokowania reakcji NATO.Zdaniem Schetyny politycy, którzy tworzą kraje budujące NATO, są przygotowani na wszystkie scenariusze.– Jak Rosja będzie chciała przetestować art. 5. NATO, to może doprowadzić do prowokacji, zapytać, czy Sojusz jest skuteczny i potrafi jednoznacznie odpowiedzieć – powiedział.– Jestem przekonany, że wojskowi są przygotowani na każde scenariusze. To „coś dużego” (o czym mówił Radosław Sikorski - przyp. red.), to może być to, ale inaczej patrzą na to Hiszpanie czy Włosi. To wyzwanie dla całego wolnego świata – podsumował Schetyna.Czytaj również: Cztery cele Kremla. Tak Rosja próbuje osłabiać Europę