Liczenie głosów. W II turze przedterminowych wyborów na prezydenta Krakowa zmierzą się Łukasz Gibała i Monika Piątkowska – potwierdza kolejne badanie late poll Ipsos dla TVP Info. Jednak w porównaniu z poprzednimi wynikami sondażowymi exit poll przewaga zwycięzcy maleje. Gdyby sondaże się potwierdziły, 11 października do drugiej tury wyborów staną Łukasz Gibała i Monika Piątkowska.Wyniki wyborów na prezydenta KrakowaWedług badania late poll Ipsos dla TVP Info (czyli sondaży przeprowadzonych w dniu wyborów, skorelowanych z cząstkowymi danymi z 90 procent komisji wyborczych) radny klubu Kraków dla Mieszkańców Łukasz Gibała otrzymał 36,9 procent głosów.Na drugim miejscu uplasowała się Monika Piątkowska, senatorka KO popierana również przez PSL, która zebrała 29,1 procent głosów (exit poll dawał jej wynik 24,4 proc.).Na kolejnych miejscach są:• Michał Drewnicki, radny PiS – 16,8 procent,• Aleksandra Owca, radna Razem – 7,4 proc.,• Daria Gosek-Popiołek, posłanka klubu Lewicy – 5,1 proc.,• Michał Klimek z Konfederacji Korony Polskiej – 4,3 proc.,• Sławomir Pietrzyk, Socjaldemokracja Polska – 0,4 procent głosów.Frekwencja wyniosła 43,3 proc.Gdyby sondaże się potwierdziły, 11 października do drugiej tury wyborów staną Łukasz Gibała i Monika Piątkowska.Przedterminowe wybory na prezydenta KrakowaW niedzielę blisko 600 tysięcy uprawnionych mieszkańców Krakowa wybierało prezydenta miasta. To efekt odwołania w majowym referendum poprzedniego włodarza – Aleksandra Miszalskiego z Koalicji Obywatelskiej.Komisja wyborcza zarejestrowała ośmioro kandydatów, ale głos można było oddać tylko na siedmioro z nich, ponieważ na trzy dni przed końcem kampanii wyborczej ze startu zrezygnował Jan Hoffman. Karty były już jednak wydrukowane, więc głosujący Krakowianie byli instruowani w lokalu wyborczym, że głos oddany na Hoffmana nie będzie ważny. Wybór sprowadzał się więc do siedmiu nazwisk. Zobacz także: Samorządowiec kontra senatorka. Kto wygra w II turze wyborów w Krakowie?Przedterminowe wybory prezydenta Krakowa są konsekwencją odwołania przez mieszkańców ze stanowiska w majowym referendum Aleksandra Miszalskiego, wybranego na prezydenta zaledwie dwa lata wcześniej.