Komentarz powyborczy. – Partie są w tym momencie słabe i nie mają żadnej władzy nad swoimi wyborcami, którzy kierują się swoim własnym rozumem. Będziemy mieć debaty, bezpośrednie starcia jeden na jeden i to rozstrzygnie o tych wyborach – mówił prof. Jarosław Flis w powyborczym komentarzu na antenie TVP Info. Według wstępnych wyników sondażu exit poll Ipsos dla TVP Info w wyborczej dogrywce w Krakowie zmierzą się Łukasz Gibała i Monika Piątkowska. Pierwszy z kandydatów zdobył 36,6 proc. głosów, a popierana przez KO i PSL kandydatka – 24,4 proc.Na antenie TVP Info powyborczy komentarz przedstawił profesor Jarosław Flis.– Łukasz Gibała był faworytem i to się potwierdziło. Strategia prowadzona przez wiele lat przynosi skutki. Widać też, że konkurencja jest w kłopotach, to podstawowy problem. PO straciła swojego prezydenta w referendum, ale i tak wystarczyło poparcia (Monice Piątkowskiej), żeby wejść do drugiej tury. Wiele się może jeszcze zdarzyć – wskazał socjolog.Co zdecyduje o wyniku II tury?Profesor podkreślił, że „pozostałe partie są podzielone”.– PiS miało ostatnio rozłamy, tak samo jak Konfederacja. Wydaje się jednak, że strategia, by akcentować docieranie do wyborców, a nie do partii jest w tym momencie jedyną sensowną. Partie są w tym momencie słabe i nie mają żadnej władzy nad swoimi wyborcami, którzy kierują się swoim własnym rozumem. Będziemy mieć debaty, bezpośrednie starcia jeden na jeden i to rozstrzygnie o tych wyborach – ocenił Flis.Zobacz też: Gibała triumfuje. „Nie uwierzyliście w obietnice warszawskich polityków”