Monika Piątkowska w II turze wyborów na prezydenta Krakowa. Monika Piątkowska, popierana przez KO i PSL kandydatka na prezydenta Krakowa, znajdzie się w II turze – wynika z badania exit poll Ipsos dla TVP Info. Rywalka Łukasza Gibały, zwycięzcy niedzielnego głosowania, zapowiada, że będą to pracowite dwa tygodnie starań o poparcie mieszkańców. Podziękowała też premierowi i wicepremierowi za zaufanie. Z badania exit poll Ipsos dla TVP Info wynika, że Monika Piątkowska zdobyła 24,4 proc. głosów i zajęła drugie miejsce. Do zwycięzcy brakuje jej kilkunastu punktów. Nie ulega wątpliwości, że o wyniku rozstrzygnie dopiero druga tura wyborów, zaplanowana na 11 października.Czytaj więcej: Kraków zagłosował. Pierwsze sondażowe wyniki wyborówW krakowskim studiu TVP Info Monika piątkowska zapowiedziała, że będą to dwa tygodnie rozmów z mieszkańcami.– Po pierwsze: liczę na to, że Kraków jest gotowy na kobietę prezydent. Po drugie – wiemy, że Kraków jest w trudnej sytuacji finansowej. Potrzebuje ambitnych planów, odwagi. A mój kontrkandydat bardzo wyraźnie wyartykułował, że nic naszym mieszkańcom nie obiecuje, że w dwa lata nic się nie da zrobić – stwierdziła.Dodała, że obowiązkiem każdego włodarza jest współpraca z rządem i zabieganie o pomoc dla miasta. Podczas przemówienia ze swojego sztabu wyborczego Monika Piątkowska podziękowała premierowi Donaldowi Tuskowi za poparcie, a także szefowi PSL Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi. Przypomnijmy – startowała jako kandydatka niezależna, ale z poparcie obu wspomnianych partii.Piątkowska podkreśliła, że kampania była trudna i brutalna, ale prawdopodobnie udało się wejść do drugiej tury.– Kochani, mamy to! II tura, idziemy i walczymy dalej. Walczymy o dobry, spokojny, transparentny, uczciwy Kraków – powiedziała. Zapewniła, że najbliższe dwa tygodnie będą czasem ciężkiej pracy i rozmów z mieszkańcami. Zaznaczyła, że nadchodzące dni mogą być trudne także ze względu na hejt towarzyszący kampanii.– Jesteśmy na to przygotowani. Naprawdę, ja jestem na to przygotowana i mój sztab jest na to przygotowany. Bo to będzie walka o Kraków albo bezpieczny, stabilny, przewidywalny, Kraków, który chce dokonać zmiany w drodze ewolucji spokojnie i transparentnie – albo Kraków, gdzie zapanuje chaos, albo Kraków, gdzie będziemy obserwowali podpalanie miasta, gdzie będziemy mogli obserwować masowe zwolnienia, które są zapowiadane – mówiła Piątkowska.Zobacz także: Przepływy krakowskiego elektoratu. Porównanie z wyborami parlamentarnymi