Kraków wybiera prezydenta. To był gorący polityczny wieczór w Krakowie, ale i w całym kraju. Dla wielu osób krakowskie wybory są swoistym barometrem nastrojów politycznych w kraju. Wstępne wyniki wskazują, że w drugiej turze zmierzą się Łukasz Gibała oraz Monika Piątkowska. Jak wyniki komentują sami kandydaci i przedstawiciele partii politycznych? W referendum, które odbyło się w maju, mieszkańcy Krakowa odwołali prezydenta Aleksandra Miszalskiego.W niedzielę odbyła się I tura przedterminowych wyborów nowego włodarza. Do walki stanęło początkowo ośmioro kandydatów, ale na ostatniej prostej z ubiegania się o fotel prezydenta zrezygnował Jan Hoffman.Wstępne wyniki wskazują na to, że do drugiej tury wyborów dostali się bezpartyjny Łukasz Gibała i popierana przez KO i PSL Monika Piątkowska.Gibała: Wygraliśmy mimo spirali hejtuZwycięzca pierwszej tury Łukasz Gibała podkreślił, że osiągnął tak wysoki wynik, mimo braku szyldu partyjnego oraz wizyt polityków z Warszawy, którzy wspierali swoje koleżanki i kolegów.– Wygraliśmy mimo spirali hejtu (...). Cieszy mnie to, że wielu mieszkańców naszego miasta nie uległo tej perswazji warszawskich polityków. Samorząd powinien być z dala od wielkiej polityki – powiedział. Podkreślił zarazem, że dzisiejsze zwycięstwo nie jest powodem do celebracji, że nie można osiąść na laurach i wezwał do dalszej pracy przed drugą turą wyborów. – Musimy zrobić wszystko, żeby 11 października zwyciężył Kraków dla mieszkańców, a nie dla partii politycznych – mówił, apelując do wszystkich, „którzy mają w sercu Kraków”, by poszli razem z nim „wygrać Kraków dla mieszkańców”Piątkowska: Nadchodzą dwa tygodnie ciężkiej pracy, zwyciężymyMonika Piątkowska, która zmierzy się z Gibałą w drugiej turze, powiedziała: „mamy to, patrzymy i idziemy dalej”. – Kochani chciałam bardzo serdecznie podziękować mieszkankom i mieszkańcom naszego miasta za każdy podpis i głos (...) Dzięki wam możemy iść dalej – podkreśliła. Obiecała, że najbliższe dwa tygodnie będą czasem ciężkiej pracy i wsłuchiwania się w głos mieszkańców. Wyraziła wdzięczność wobec wszystkich, którzy poszli do wyborów. – Bardzo dziękuję za to, że zaufał mi i poparł mnie premier polskiego rządu. Dziękuję wicepremierowi Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi za zaufanie i za to, że mnie poparł – mówiła. Zapowiedziała, że najbliższe dwa tygodnie to będzie walka o Kraków bezpieczny i transparentny, albo Kraków, gdzie panuje chaos.– Jesteśmy w stanie zbudować miasto na tolerancji, otwartości i trosce o sobie (...) na poczuciu bezpieczeństwa i współpracy. W taki Kraków wierzę i w taką prezydenturę wierzę – podkreśliła.Drewnicki: Jestem dumnyMichał Drewnicki, który zajął trzecie miejsce, otrzymał około 20 proc. poparcia. Podkreślał, że to pokłosie pracy zarówno jego samego oraz jego sztabu pracy.Polityk nie krył emocji i radości po ogłoszeniu wyniku. – Jestem dumny z tego, co osiągnęliśmy – powiedział. – Byliśmy we wszystkich dzielnicach miasta, byliśmy w różnych zakątkach Krakowa, o których istnieniu nie wiedziały poprzednie władze – stwierdził, wyrażając nadzieję, że kolejne wybory będą dla niego zwycięskie. Owca: Nikomu nie przekażę mojego poparciaAleksandra Owca wyraziła wdzięczność wobec tych, którzy na nią głosowali. W jej ocenie wyniki wyborów wskazują na nadchodzącą zmianę w Krakowie, która ją cieszy. Oświadczyła, że nie przekaże swojego poparcia żadnemu z kandydatów, którzy dostali się do drugiej tury. Jej zdaniem wyborcy powinni sami podjąć tę decyzję. Gosek-Popiołek: Jestem zawiedziona, ale będę dalej walczyć o KrakówDaria Gosek-Popiołek z trudem powstrzymywała łzy i wzruszenie. Określiła swój wstępny wynik jako „niezbyt zadowalający”. Podziękowała wszystkim, którzy w nią wierzyli i którzy pracowali na ten wynik. Zapowiedziała, że dalej będzie walczyć o Kraków i pracować dla tego miasta, choć przyznała, że jest nieco zawiedziona swoim wynikiem. O wynikach wyborów rozmawiali z Markiem Czyżem politycy największych partii politycznych. Jaśkowiec: Gibała był i jest politykiem – Jakby sprawdzić listę partii, których członkiem był Łukasz Gibała, to okazuje się, że ma dość burzliwą i długą polityczną przeszłość. Jest politykiem i tym politykiem będzie – ocenił Dominik Jaśkowiec z KO. – Zobaczymy jak to finalnie wyjdzie. Na pewno zmierzy się z naszą kandydatką w II turze – wskazał, dodając, że Piątkowska wykonała „tytaniczną pracę”.Polityk ocenił również, że frekwencja jak na Kraków była „średnia”, co daje „duże pole, żeby walczyć w drugiej turze”. Kopiec: Gosek-Popiołek powinna zająć pierwsze miejsceSenator Lewicy Maciej Kopiec wskazał, że Daria Gosek-Popiołek jest polityczką bezpartyjną. – Jest polityczką, która zasługuje w tych wyborach na pierwsze miejsce – stwierdził. Wyliczał również jej działania na rzecz Krakowa.– Jest to impuls dla Darii, żeby pracować jeszcze ciężej dla Krakowa – powiedział. Kaczyński: To żółta kartka dla TuskaFilip Kaczyński z PiS cieszył się z wyniku Drewnickiego. Przestrzegł przed dzieleniem skóry na niedźwiedziu przed ostatecznymi wynikami. – Nikt się nie spodziewał tak małej różnicy, jeśli chodzi o kandydata PiS i kandydatkę KO – powiedział. Dodał przy tym, że KO odnotowała w Krakowie – który jego zdaniem nie jest bastionem prawicy – mniejsze poparcie niż w całym kraju. – Mieszkańcy dali Donaldowi Tuskowi żółtą kartkę – stwierdził. Bartosz: Wyborcy PiS, Konfederacji i Razem zdecydują w II turzePiotr Bartosz z Konfederacji stwierdził, że Gibała przez swoje animozje z KO, „kierował swoje słowa do działaczy KO, bo to oni przyjeżdżali z Warszawy, żeby wspierać Monikę Piątkowską”.Przestrzegł jednak Gibałę przed radykalnymi sformułowaniami. – Wyborcy Konfederacji, PiS i Razem będą decydowali o wyniku drugiej tury i będzie musiał się do nich uśmiechnąć – powiedział.