Chłopiec utopił się w stawie. Według nieoficjalnych informacji TVP3 Bydgoszcz tragedia wydarzyła się podczas rodzinnej uroczystości, która odbywała się w sobotę wieczorem w jednym z miejscowych lokali. Chłopiec zniknął z oczu rodzicom, a po chwili został zauważony w pobliskim stawie.Z relacji świadków wynika, że ojciec wskoczył do wody, wyciągnął dziecko na brzeg i rozpoczął reanimację.Wezwani na miejsce ratownicy medyczni kontynuowali działania ratownicze. Wezwano także śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Pomimo długiej reanimacji nie udało się uratować sześciolatka.Czytaj także: Tragedia w Kościerzynie. Samochód przygniótł 3-letnie dzieckoW działaniach uczestniczyli strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 we Włocławku oraz z OSP Lubraniec i OSP Zgłowiączka, którzy zabezpieczyli lądowisko dla śmigłowca LPR.Rodzice byli trzeźwi– Prokuratura na dziś buduje różne wersji i hipotezy śledcze. Będą one oczywiście weryfikowane z zebranym materiałem dowodowym. Na miejscu, od nadzorem prokuratora, działały różne służby. Jeszcze dzisiaj zostały przeprowadzone uzupełniające oględziny na miejscu zdarzenia. Chodzi o to, ażeby w tych warunkach w porze dziennej można było upewnić się, że zostały zabezpieczone wszelkie ślady i żaden szczegół nie został pominięty – informuje Małgorzata Kręcicka, rzecznik Prokuratury Okręgowej we Włocławku.Zabezpieczono monitoring, będą przesłuchiwani świadkowie. Śledczy czekają także na opinie biegłe patomorfologa.Rodzice byli trzeźwi. Możliwe, że ta tragedia zostanie zakwalifikowana jako nieszczęśliwy wypadek.