Sikorski o prowokacjach Rosji. Radosław Sikorski został zapytany w rozmowie z Aleksandrą Pawlicką o to, co miał na myśli, mówiąc o tym, że Rosja szykuje coś dużego, odparł, że „Rosja może zrobić bardziej agresywnie to, co już robi”. Zaznaczył jednak, że „Rosja nie ma sił do dużego ataku na NATO”. – Otrzymujemy informacje z wielu źródeł, że Rosjanie szykują coś dużego – powiedział wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski podczas pobytu w USA.Aleksandra Pawlicka zapytała polityka o to, co miał na myśli, mówiąc te słowa.Radosław Sikorski wskazał, że „oczywiście to wie tylko Putin, ale musimy być przygotowani, musimy nie dać się zmanipulować i musimy być czujni, by na wszelką prowokację natychmiast jako sojusz zareagować”. – Rosja nie ma sił do dużego ataku na NATO. Wszystkie siły ma związane w Ukrainie – wskazał. Dodał zarazem, że może to być „coś na mniejszą skalę, co powodowałoby jakieś kontrowersje wśród sojuszników”. – Najlepiej – w myśli Putina – między Europą a Stanami Zjednoczonymi, jakieś działanie co do którego powstanie kontrowersja czy to jest już artykuł 5 NATO. czy jeszcze nie. To by im pasowało – wyjaśnił. Zobacz także: „Rusofobia mózgu”. Zacharowa agresywnie krytykuje polskiego ministra