Służby miały terrorystów pod kontrolą. Informatorzy brytyjskich mediów twierdzą, że za udaremnionym zamachem bombowym na bazę RAF w Fairford może stać Iran. Prezydent USA Donald Trump nazwał aresztowania pięciu domniemanych terrorystów „fantastycznymi” i stwierdził, że Stany Zjednoczone i Wielka Brytania od dłuższego czasu prowadziły śledztwo w sprawie tych mężczyzn. Kwadrans przed godz. 1:00 w nocy w niedzielę 27 września policja zatrzymała pięciu mężczyzn w pobliżu bazy lotniczej RAF na południu Anglii. Jest ona wykorzystywana przez siły USA do nalotów na Iran.Podejrzani jechali trzema furgonetkami, które według medialnych doniesień miały być użyte do ataku na bazę. Aresztowano ich pod zarzutem „popełnienia przestępstw na podstawie ustawy o materiałach wybuchowych, a także przygotowywania aktu terrorystycznego”. Kto może stać za próbą ataku? Dziennik „Daily Telegraph” pisze, że policjanci uważają „irański trop” za najbardziej prawdopodobny, choć na tak wczesnym etapie śledczy nie wykluczają motywacji islamistycznych lub ingerencji Kremla. „Źródła zauważają, że gdyby okazało się, iż za planem stoi Teheran, bardziej prawdopodobne byłoby wykorzystanie własnych ludzi niż wynajętych przestępców, z których Iran korzystał przy wcześniejszych operacjach” – poinformował dziennik w niedzielny wieczór. Prezydent USA Donald Trump nazwał aresztowania „fantastycznymi” i stwierdził, że Stany Zjednoczone i Wielka Brytania od dłuższego czasu rozpracowywały domniemanych zamachowców. „Współpraca z Wielką Brytanią to była niesamowita robota” – powiedział Trump reporterom w Chicago. „Chcieli wyrządzić naszej bazie ogromne szkody, a współpraca z Brytyjczykami okazała się strzałem w dziesiątkę. Mieliśmy ich na oku od dłuższego czasu i w końcu ich złapaliśmy” – podkreślił prezydent USA. Czytaj także: Udaremniono atak samochodami-bombami na bazę wojskowąW Fairford stacjonują bombowce U.S. Air Force atakujące Iran Zatrzymania skomentował brytyjski premier. „Wiem, że dzisiejsze wydarzenia w pobliżu bazy RAF Fairford budzą duży niepokój wśród lokalnych mieszkańców, a także wielu osób w całym kraju, śledzących rozwój sytuacji” – napisał na platformie X Andy Burnham, dodając, że „bezpieczeństwo obywateli jest naszym najwyższym priorytetem”. Brytyjski premier podkreślił, że trwa dochodzenie i zaapelował, by unikać spekulacji. Z kolei minister obrony Wes Streeting przekazał, że rozmawiał o zdarzeniu ze swoim amerykańskim odpowiednikiem Petem Hegsethem. Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych (U.S. Air Force) używają brytyjskiej bazy w Fairford do ataków na irańskie wyrzutnie rakietowe, wykorzystywane do ostrzału statków w cieśninie Ormuz. Latem irańska Gwardia Rewolucyjna ostrzegła Brytyjczyków przed pozwalaniem, by USA mogły wykorzystywać do nalotów bazę Fairford. Czytaj także: USA zaatakowały irańskie tankowce. Jest odpowiedź Teheranu