Cierpienie cywilów. Putin próbuje zagłodzić Ukraińców – nie tylko w sensie metaforycznym, ale również dosłownie. Władze Ukrainy alarmują, że w okupowanych Oleszkach ludzie są zmuszeni do jedzenia trawy z głodu i proszą organizację międzynarodowe o pomoc humanitarną. Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiga poinformował o krytycznej sytuacji humanitarnej w okupowanych Oleszkach w obwodzie chersońskim i zaapelował do organizacji międzynarodowych o umożliwienie pomocy humanitarnej i ewakuację mieszkańców.Według ministra w Oleszkach nie ma już prawie żadnego jedzenia, a według dostępnych raportów część cywilów jest zmuszona przetrwać, jedząc trawę i chwasty.Leki, czysta woda, prąd i opieka medyczna stają się coraz bardziej niedostępne. Dzieci również borykają się z tymi problemami.CZYTAJ TAKŻE: Cztery cele Kremla. Tak Rosja próbuje osłabiać EuropęSibiga zaapelował do ONZ, Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża i innych podmiotów międzynarodowych o wykorzystanie ich potencjału w celu dostarczenia pomocy humanitarnej i bezpiecznej ewakuacji osób, które chcą wyjechać.19 września Wszechukraińska Rada Kościołów i Organizacji Religijnych również oświadczyła , że Oleszki stoją na skraju katastrofy humanitarnej.Według niej ostatnie dostawy żywności do miasta miały miejsce pod koniec maja. W Oleszkach i okolicach może pozostać ponad 6000 osób, w tym około 200 dzieci.34. Samodzielna Brygada Piechoty Morskiej opublikowała nagranie wideo z okupowanego miasta Oleszki w obwodzie chersońskim, które „Rosjanie zamienili w ducha”.ZOBACZ TAKŻE: „Diesel, diesel, diesel”. Trump naciska na ZełenskiegoRosja zrzuca odpowiedzialność na Ukrainę, a ludzie głodująRzecznik Kremla Dmitrij Pieskow potwierdził w poniedziałek, że sytuacja w okupowanym przez siły rosyjskie mieście Oleszki, w obwodzie chersońskim na południu Ukrainy, jest krytyczna. Pieskow oskarżył przy tym Ukrainę, że uniemożliwia dostarczenie pomocy do Oleszek. Strona ukraińska informowała, że zabiega o zorganizowanie ewakuacji, jednak przeszkodą pozostaje stanowisko Rosji.Sybiha oskarżył wcześniej Rosję o celowe wywoływanie katastrofy humanitarnej na okupowanych terenach obwodu chersońskiego. W Oleszkach, gdzie przed wojną mieszkało około 24 tys. osób, a obecnie pozostało około 2 tys., w tym około 50 dzieci.Według mediów ostatnia dostawa żywności miała dotrzeć do miasta 26 maja. Mieszkańcy mają obecnie korzystać z niewielkich zapasów oraz zbiorów z przydomowych ogrodów, jednak wraz z nadejściem jesieni sytuacja żywnościowa ma się gwałtownie pogarszać. Według niemieckiej gazety "Bild" mieszkańcy wymieniają między sobą towary, ponieważ pieniądze straciły znaczenie, a część osób miała zabijać hodowane zwierzęta z powodu braku paszy.Oleszki leżą około czterech kilometrów od Chersonia, na lewym, okupowanym przez Rosję brzegu Dniepru. Według „Bilda» drogi prowadzące do miasta są zaminowane, a nad miejscowością stale operują rosyjskie drony, co dodatkowo utrudnia mieszkańcom opuszczenie miasta.Miasto zostało zajęte przez wojska rosyjskie w pierwszych dniach pełnoskalowej inwazji w lutym 2022 roku. W czerwcu 2023 roku zostało ono dotkliwie zalane w następstwie zniszczenia zapory w Nowej Kachowce.Jak donosi Ukrinform, Komisarz Rady Europy ds. Praw Człowieka Michael O'Flaherty zaapelował o natychmiastowe lokalne zawieszenie broni, zapewnienie niezakłóconego dostępu pomocy humanitarnej oraz bezpieczną ewakuację ludności cywilnej z tymczasowo okupowanych Oleszek.