Rodzice chłopca trafili do szpitala. Trzyletni chłopiec został przygnieciony przez samochód w garażu na jednej z posesji przy ul. Kartuskiej w Kościerzynie. Dziecko wyciągnęli spod auta przerażeni rodzice. Służby ratownicze przez dłuższy czas walczyło o jego życie, ale obrażenia malca okazały się zbyt poważne i zmarł. Do dramatycznego zdarzenia doszło w sobotę 26 września na ul. Kartuskiej w Kościerzynie. Zbliżało się południe, gdy na jednej z posesji samochód przygniótł trzyletniego chłopca. Przerażeni rodzice natychmiast wyciągnęli pociechę spod auta i zadzwonili po pomoc. Maluch był nieprzytomny i nie dawał znaków życia. Pierwsi na miejscu pojawili się strażacy. Rodzice byli w tak ciężkim szoku, że trafili do szpitala – Ratownicy zastali dziecko bez czynności życiowych i natychmiast rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. – Pomimo intensywnych działań ratowniczych prowadzonych przez strażaków oraz zespół ratownictwa medycznego, życia dziecka nie udało się uratować – powiedział „Radiu Gdańsk” kapitan Mateusz Szmaglik z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kościerzynie. Rodzice chłopca byli w tak ciężkim szoku, że zostali zabrani do szpitala. Wiadomo, że nie potrafili powiedzieć ani ratownikom, ani policjantom jak doszło do tej tragedii. – Będziemy ustalać okoliczności tego tragicznego zdarzenia. Wiemy tylko, że wszystko wydarzyło się w garażu. Policjanci zabezpieczają ślady, a na miejscu jest prokurator – powiedziała portalowi TVP.Info asp. Żaneta Podolska z Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie. Czytaj także: Tragedia w Nowosielcu. Babcia potrąciła półtoraroczną wnuczkę