Odkrycie w lesie. W lesie niedaleko Elbląga znaleziono wczesnośredniowieczne arabskie monety. Mogły one należeć do kupców wędrujących do legendarnego wikińskiego portu Truso – powiedział dr Jakub Jagodziński z Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu. – Odnaleziono sześć wczesnośredniowiecznych arabskich dirhemów oraz dwa fragmenty tych srebrnych monet. Pochodzą z pierwszej połowy IX wieku, jednak bardziej precyzyjne datowanie będzie możliwe dopiero po ich opracowaniu. Możliwe, że pozostawały w obiegu nawet do przełomu X/XI wieku, czyli do końca funkcjonowania osady Truso, z której działalnością handlową należy wiązać to znalezisko – podkreślił.Dodał, że monety mogły należeć do wędrujących szlakami wiodącymi do lub z osady Truso kupców lub pruskich strażników, którzy na tych traktach pobierali myto.– Znalezisko zostanie poddane konserwacji, a po odpowiednim zabezpieczeniu planowane jest jego opracowanie przez specjalistów z zakresu wczesnośredniowiecznej numizmatyki. Potem zabytki zostaną zaprezentowane w Muzeum Archeologiczno-Historycznym w Elblągu – wyjaśnił kustosz.Wczesnośredniowieczne arabskie monety odkryte w lesie niedaleko Elbląga Legendarny wikiński port Truso, porównywany do antycznej Troi albo Atlantydy i położony nad jez. Druzno, odkrył 45 lat temu dr Marek Jagodziński (ojciec dr. Jakuba Jagodzińskiego).Czytaj również: Budował taras i znalazł skarb z X wieku. „To jak sejf z epoki wikingów”W styczniu tego roku dr Marek Jagodziński, wspominając pionierskie badania, przyznał, że czuł odpowiedzialność związaną ze znaczeniem odkrycia skandynawskiej faktorii.Wczesnośredniowieczny ośrodek rzemieślniczo-handlowyW 1981 r. Marek Jagodziński, młody archeolog, wówczas tuż po studiach, podjął pracę w Elblągu. Za namową swojego profesora, Jerzego Okulicz-Kozaryna, rozpoczął poszukiwania portu wikińskiego nad jez. Druzno. W efekcie odkrył emporium Truso, czyli wczesnośredniowieczny ośrodek rzemieślniczo-handlowy, jeden z kilku, które wikingowie założyli w basenie Morza Bałtyckiego. Odkrycie to było wielkim sukcesem archeologii polskiej. Badania wykopaliskowe odsłoniły wiele zagadek i tajemnic związanych z założeniem, funkcjonowaniem i upadkiem emporium Truso.Mieszkańcy Truso byli rzemieślnikami i kupcami. Emporium miało wczesnomiejski charakter, a działalność jego mieszkańców koncentrowała się na prowadzeniu dalekosiężnego handlu. Do Truso docierały towary z odległych terenów Europy i Azji. Świadczą o tym monety z Kalifatu Arabskiego czy też z Europy Zachodniej.Jak mówił dr Marek Jagodziński, z jego badań wynika, że Truso założyli Duńczycy na pograniczu osadnictwa słowiańskiego i bałtyjskiego już w końcu VII wieku. Samo emporium funkcjonowało do początku wieku XI i było wówczas ważnym miejscem w całej sieci takich emporiów, które powstały wokół Bałtyku.Co prawda zbudowano je nad jeziorem Druzno, ale w szerszej perspektywie był to rejon ujścia Wisły, sama zaś rzeka stanowiła ważny szlak komunikacyjny wiodący na Ruś Kijowską, do Bizancjum i do Kalifatu Bagdadzkiego.– Odkrycie i zbadanie fragmentu Truso dostarczyło wielu niezwykle cennych informacji odsłaniających zarówno złożoność tego miejsca, jak i również jego znaczenie w nadbałtyckiej strefie gospodarczej i handlu dalekosiężnym. Coraz więcej przesłanek wskazuje, że Truso utrzymywało też kontakty handlowe z państwem pierwszych Piastów. To rozwój i ekspansja tej monarchii wczesnofeudalnej pośrednio doprowadziły do upadku emporium Truso – w XI wieku funkcję Truso przejął piastowski Gdańsk – mówił dr Marek Jagodziński.Czytaj także: To jedno z najważniejszych świadectw Zagłady. Odnaleziono je 80 lat temu