W tle nowy projekt NASA. Legendarny samolot szpiegowski SR-71 Blackbird zniknął z kalifornijskiej bazy wojskowej. W tym samym czasie NASA zaprezentowała sylwetkę tajemniczej nowej maszyny, co wywołało spekulacje, że oba wydarzenia mogą mieć ze sobą związek. SR-71 Blackbird o numerze bocznym 844 przez lata był eksponowany w Armstrong Flight Research Center należącym do NASA, które znajduje się w kompleksie Edwards Air Force Base. Zdjęcia satelitarne wskazują, że samolotu nie widać w tym miejscu co najmniej od 17 maja – poinformował redaktor działu obronnego „Aviation Week” Steve Trimble, który jako pierwszy opisał jego zniknięcie.Moment, w którym doszło do usunięcia maszyny, zwraca uwagę. W ubiegłym tygodniu administrator NASA Jared Isaacman podczas konferencji All-In Summit w Los Angeles zaprezentował sylwetkę samolotu przypominającą SR-71. Zapowiedział jednocześnie, że agencja odbudowuje flotę eksperymentalnych samolotów X-plane i zamierza ponownie rozwijać badania nad lotami z ekstremalnymi prędkościami i na bardzo dużych wysokościach.Podczas wywiadu na żywo, gdy pokazano obraz przypominający Blackbirda, Isaacman dodatkowo podsycił spekulacje, pytając: „Na pewno to Blackbird?”. Nie wyjaśnił jednak, co miał na myśli.Czytaj także: Wypadek w kopalni Rudna. Górnik nie żyjeGdzie jest Blackbird?Zaginiony samolot nie jest zwykłym eksponatem. Pierwotnie nosił numer 61-7980. Był ostatnim wyprodukowanym egzemplarzem SR-71, a zarazem ostatnim, który odbył lot. Jego ostatnia misja miała miejsce w 1999 roku.Obecne miejsce przechowywania maszyny nie jest znane. Źródła „Aviation Week” przekazały jednak, że na początku tego roku samolot został przeniesiony do hangaru w związku z planowanym przeglądem.„Aviation Week” zwraca uwagę, że połączenie zniknięcia samolotu z prezentacją Isaacmana może rodzić pytania o możliwość uruchomienia programu ponownego wykorzystania Blackbirda w lotach po ponad 26 latach. NASA nie potwierdziła jednak takiego scenariusza. Agencja wskazuje na szerszy plan rozwoju eksperymentalnych maszyn, które mają umożliwić prowadzenie badań nad lotami z dużą prędkością i na dużych wysokościach.Czytaj także: Przerażające sceny nad Barceloną. Z silnika samolotu leciały płomienieNASA bada możliwości lotów naddźwiękowychKalifornijska pustynia od dziesięcioleci jest miejscem testów najbardziej zaawansowanych konstrukcji lotniczych. NASA ponownie wykorzystuje ten obszar do badań nad granicami możliwości lotnictwa.Eksperymentalny samolot X-59 jest testowany nad pustynią Mojave w ramach programu, którego celem jest opracowanie technologii umożliwiającej wykonywanie lotów naddźwiękowych nad lądem przy znacznie mniejszym poziomie hałasu.Podczas testów w bazie Edwards smukła maszyna osiągnęła już prędkość przekraczającą Mach 1. NASA planuje kolejne loty, aby zbadać wytwarzany przez nią charakterystyczny, znacznie cichszy „huk”, który ma zastąpić głośny grzmot dźwiękowy towarzyszący tradycyjnym samolotom naddźwiękowym.Celem programu jest zebranie danych, które w przyszłości mogłyby pomóc w opracowaniu cywilnych samolotów zdolnych do pokonywania tras międzykontynentalnych w znacznie krótszym czasie.Czytaj także: Szokujące efekty eksperymentu. „Masaż na traumę” i „wypędzanie szatana”