Ocena stanu psychicznego podejrzanego. Biegli poinformowali prokuraturę, że należy poczekać na przeprowadzenie czynności z Ihorem M., sprawcę ataku na klasztor w Jarosławiu. Mężczyzna wykazuje „silne objawy psychotyczne” – poinformowała Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu. – Wiemy, że dzisiaj ani w najbliższym czasie nie będziemy wykonywać czynności z udziałem podejrzanego Ihora M. Mamy już opinię biegłych psychiatrów, którzy stwierdzili, że opiniowany Ihor M. w aktualnym stanie zdrowia psychicznego ujawnia objawy choroby psychicznej pod postacią ostrych wielopostaciowych zaburzeń psychotycznych. To nie pozwala na jego udział w czynnościach procesowych z uwagi na nasilone objawy psychotyczne, stan silnego pobudzenia psychoruchowego, rozkojarzenie toku myślenia, brak logicznego kontaktu. Podejrzany wymaga wdrożenia leczenia przeciw psychotycznego – powiedziała Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz.Wniosek o tymczasowy areszt najprawdopodobniej jeszcze w piątekProkuratorka Taciuch-Kurasiewicz zastrzegła jednak, że czynności dotyczące samego śledztwa toczą się dalej. Jedną z nich, jak przekazano w piątek, jest opracowywanie wniosku o tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy, który będzie realizowany w warunkach szpitalnych. Najprawdopodobniej wniosek ten zostanie skierowany do Sądu Rejonowego w Jarosławiu jeszcze w piątek, a w sobotę powinien zostać rozpatrzony.Śledczy wciąż przesłuchują świadków i zbierane są dowody w sprawie tragedii w Jarosławiu, do której doszło w czwartek na terenie opactwa sióstr benedyktynek. Jedna osoba ranna, która wyszła ze szpitala, została już przesłuchana. Śledczy rozmawiali też z kobietą przebywającą w szpitalu w Przeworsku.31-letni Ukrainiec Ihor M. zaatakował w sumie pięć osób. Jedna z nich zmarła. Wcześniej w piątek prokuratura sformułowała wobec podejrzanego zarzuty zabójstwa, usiłowania zabójstwa oraz spowodowania ciężkich obrażeń ciała.– Wciąż nie mamy wyników badań krwi – mówiła rzeczniczka prokuratury i zastrzegła, że nie ma informacji o tym, czy mężczyzna był weteranem wojny w Ukrainie. Jak powiedziała kwestia ta „ma charakter drugorzędny, jeżeli chodzi o meritum śledztwa”.Czytaj także: Zabójstwo na parkingu w centrum miasta. Policja zatrzymała dwóch mężczyzn