Bez straty seta. Maja Chwalińska awansowała do półfinału turnieju WTA 500 w Singapurze. Polka w ćwierćfinale bez większych problemów pokonała Elise Mertens 6:2, 6:2. Jej kolejną rywalką będzie Kanadyjka Leylah Fernandez. Początek meczu był wyrównany. Obie zawodniczki pewnie utrzymywały swoje podania, a Chwalińska skutecznie odpowiadała na ofensywną grę Mertens. Polka dobrze wykorzystywała kontry, szczególnie uderzenia wzdłuż linii. Pierwsze przełamanie nastąpiło przy stanie 3:2 dla Mertens. Belgijka popełniła podwójny błąd, a Chwalińska wykorzystała okazję i zaprezentowała precyzyjny bekhend. Polka objęła prowadzenie 4:2. Chwilę później Chwalińska ponownie wygrała gema, a przy stanie 5:2 stanęła przed szansą zamknięcia seta. Mertens próbowała jeszcze odwrócić sytuację, jednak Polka wytrzymała presję i wykorzystała błąd Belgijki. Pierwsza partia zakończyła się wynikiem 6:2.Zamknęła spotkanie w dwóch setachDrugi set rozpoczął się jeszcze lepiej dla Chwalińskiej. Już w pierwszym gemie Polka przełamała Mertens po jej podwójnym błędzie i objęła prowadzenie 1:0. W kolejnym gemie sama musiała bronić się przed presją rywalki, ale skutecznie odpowiadała na jej mocne uderzenia.Przy stanie 2:0 Chwalińska ponownie zaatakowała. Polka przejmowała inicjatywę w wymianach, grała głęboko i zmuszała Belgijkę do popełniania błędów. Kolejne przełamanie dało jej prowadzenie 3:0. W tym momencie Mertens poprosiła o przerwę medyczną. Po powrocie na kort zdołała wygrać gema, jednak polska zawodniczka szybko odpowiedziała i doprowadziła do wyniku 4:1. Belgijka po długim i zaciętym gemie odrobiła część strat, zmniejszając przewagę Polki do 5:2. Na więcej jednak Chwalińska już nie pozwoliła. Przy własnym podaniu Polka zakończyła spotkanie. Wykorzystała swoje szanse i przypieczętowała zwycięstwo 6:2, 6:2. Z Fernandez w półfinaleMaja Chwalińska zameldowała się tym samym w półfinale turnieju WTA 500 w Singapurze. Jej rywalką będzie Kanadyjka Leylah Fernandez, która dosyć niespodziewanie pokonała najwyżej rozstawioną w turnieju Rosjankę Mirrę Andriejewą 6:2, 7:5. Polka z zajmującą 31. miejsce w światowym rankingu Kanadyjką jeszcze nie miała okazji się zmierzyć. Niezależnie od dalszych losów w tym turnieju Chwalińska przesunie się z 25. na 21. lokatę w klasyfikacji WTA, czyli wyrówna swoje najlepsze osiągnięcie w karierze.Czytaj także: Zwycięstwo Hurkacza w Chinach. Zdecydował tie-break