Rosjanie uderzają w centra danych. Rosja intensywnie atakuje infrastrukturę telekomunikacyjną Kijowa. W ciągu ostatniej doby uszkodzone zostały urządzenia przesyłowe sześciu dostawców internetu i centrów danych w ukraińskiej stolicy – poinformował korespondent TVP w Ukrainie Piotr Kaszuwara. Część stron internetowych przestała działać, a tysiące osób zostały pozbawione dostępu do sieci. Jak poinformował korespondent TVP w Ukrainie, w ciągu 24 godzin uszkodzone zostały urządzenia przesyłowe należące do sześciu dostawców internetu oraz centrów danych działających w Kijowie. Według niego część stron internetowych nie działa, a tysiące osób zostały już pozbawione sygnału.Problemy z dostępem do internetu potwierdziło ukraińskie Ministerstwo Transformacji Cyfrowej. Według resortu po rosyjskim ataku problemy z połączeniem miało około 100 tys. gospodarstw domowych w Kijowie i obwodzie kijowskim. Specjaliści rozpoczęli ocenę szkód i prace nad przywróceniem stabilnego działania sieci.W wyniku ataku ucierpiały między innymi centra danych wykorzystywane przez dostawców internetu Pavutyna i UTELS. Drugi z operatorów przekazał, że urządzenia znajdujące się w jednym ze stołecznych centrów danych zostały pozbawione zasilania, co mogło powodować przerwy w działaniu sieci i dostępie do usług.Kijów może zostać bez łącznościO rosyjskich uderzeniach w ukraińskie centra danych informował również minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha. Jak przekazał, Rosja atakuje duże centra przetwarzania danych, próbując zakłócić przepływ informacji.Kaszuwara zwrócił uwagę, że istnieje ryzyko prowadzenia przez Rosjan rozpoznania kolejnych obiektów tego typu. Według informacji przekazanych przez korespondenta na liście znajduje się około 40 miejsc.Ich zniszczenie – jak zaznaczył Kaszuwara – grozi telefoniczno-internetowym blackoutem w Kijowie oraz całkowitym odcięciem sygnału sieci komórkowej. Czytaj także: Sikorski do Ławrowa: Powiedz swojemu szefowi, że już wystarczy