Mężczyzna trafił do strzeżonego ośrodka. Tunezyjczyk, który próbował dostać się bez biletu na lot z Wrocławia do Palermo i został zatrzymany przez Straż Graniczną na pokładzie, przebywa obecnie w strzeżonym ośrodku. Sąd wymierzył 23-latkowi dotkliwą karę. Zdarzenie miało miejsce 22 września. To wówczas mężczyzna sforsował na wrocławskim lotnisku trzymetrowe ogrodzenie zabezpieczone drutem kolczastym. Korzystając z tego, że pracownik obsługi naziemnej pomagał jednej z pasażerek, wmieszał się w tłum i dostał się na pokład maszyny.Kiedy był w środku, personel pokładowy zorientował się, że mężczyzna nie posiada karty pokładowej i nie jest uprawniony do wejścia na pokład. Członkowie załogi zaalarmowali Straż Graniczną. Na pokład wkroczyli funkcjonariusze z Zespołu Interwencji Kryzysowej, którzy zatrzymali Tunezyjczyka.Czytaj także: Tragedia w wynajętym apartamencie. W jacuzzi znaleziono ciało 36-latkiW toku czynności okazało się, że Tunezyjczyk przebywał w Polsce legalnie. Trafił on jednak do strzeżonego ośrodka. Zdecydowano także o karze dla 23-latka, jaką jest 10-letni zakaz wjazdu do strefy Schengen.