Sprawca w rękach policji. Śmiertelny atak nożownika na Podkarpaciu. Do dramatu doszło na terenie klasztoru sióstr benedyktynek w Jarosławiu. Rannych zostało pięć osób, życia jednego z mężczyzn nie udało się uratować. Napastnik, 31-letni Ukrainiec, został zatrzymany. „Dziś około godz. 9:30, policjanci otrzymali zgłoszenie, że na terenie Jarosławskiego Opactwa na ulicy Benedyktyńskiej w Jarosławiu, obywatel Ukrainy zaatakował nożem mężczyznę” – poinformowała Komenda Powiatowa Policji w Jarosławiu.Rannych zostało w sumie pięć osób. Z pierwszych doniesień wynika, że chodzi o trzech duchownych i dwie osoby świeckie, w tym kobietę.Ofiary ataku trafiły do szpitala. Niestety, jeden z rannych mężczyzn zmarł. Ofiara śmiertelna to ksiądz. Atak nożownika w klasztorze w Jarosławiu. Nie żyje jedna z rannych osóbDwaj inni zaatakowani mężczyźni są w bardzo ciężkim stanie. Życiu pozostałych rannych nie zagraża niebezpieczeństwo. Na miejscu funkcjonariusze zatrzymali 31-letniego obcokrajowca. To właśnie on kilkanaście minut wcześniej zaatakował czterech mężczyzn i kobietę. Motyw jego działania nie jest znany.„Sprawca nie jest aresztowany. Został zatrzymany, trwają czynności zmierzające do osadzenia go w budynku komendy policji. Wstępnie zostanie przesłuchany w charakterze podejrzanego” – powiedziała na antenie TVP Info Bożena Harasz-Wołoszyn z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.Jak dodała, teren opactwa jest otoczony murem, ale jest ogólnodostępny. – W godzinach porannych odbywało się nabożeństwo, więc można było na nie wejść – wskazała. Zobacz także: Policjant postrzelony w głowę. Trwa śledztwo prokuraturyWjechał do Polski z NiemiecProkurator dodała, że obecnie „prowadzone są oględziny miejsca zdarzenia przez prokuratorów z Jarosławia” – Napastnikiem wjechał do Polski w godzinach nocnych z Niemiec. Udawał się na przejście graniczne (polsko-ukraińskie – przyp. red.) w Korczowej. Jednak nie przekroczył tam granicy. Nie wiemy jeszcze w jaki sposób dostał się do Jarosławia na teren opactwa sióstr Benedyktynek – stwierdziła prok. Bożena Harasz-Wołoszyn.Według informacji przekazanych przez prokurator, napastnik wszedł do„ pomieszczeń kuchennych, gdzie doszło do pierwszych spotkań z osobami, które uczestniczyły w tym zdarzeniu”.– Później zdarzenie przeniosło się na teren kościoła, który znajduje się w opactwie. Sprawca użył noża, który znajdował się wcześniej w kuchni – poinformowała. Nieznane są jeszcze motywy sprawcy.– Na chwilę obecną rozważane są różne hipotezy odnośnie motywów, którymi kierował się sprawca. Okoliczności będą wyjaśniane w toku śledztwa – podkreśliła Bożena Harasz-Wołoszyn z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.Czytaj też: Spacerował po linach i groził policji. Nożownik zastrzelony na moście Dodatkowe siły w JarosławiuPodczas konferencji prasowej wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul podkreśliła, że najważniejszym priorytetem jest zapewnienie bezpieczeństwa osób, które przebywają w Jarosławiu oraz w tej części województwa.– Z nami cały czas był zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji (...). Są komendanci powiatowi policji. Zostaną skierowane dodatkowe siły i środki zapewniające bezpieczeństwo mieszkańcom Jarosławia – powiedziała Kubas-Hul.Dodała, że osoby, które były świadkami tego zdarzenia zostały natychmiast objęte pomocą psychologiczną.– Jeżeli będzie taka potrzeba, żeby mieszkańcy byli objęci pomocą psychologiczną, również księża, czy siostry zakonne, które są w opactwie, też taka pomoc psychologiczna zostanie skierowana – zapewniła wojewoda.Zobacz także: Betonowe płyty na torach kolejowych. „Chuligański wybryk 12-latka”