Nowe ustalenia TVP Info. Jak ustalił dziennikarz śledczy TVP Info Sylwester Ruszkiewicz, poseł PiS Antoni Macierewicz może mieć kolejne kłopoty z prawem. Tym razem chodzi o kradzież z włamaniem w centrum Warszawy. Dowodem ma być monitoring zabezpieczony przez śródmiejskich policjantów. Prokuratura wszczęła również śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez posła w związku z próbą wejścia na teren Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. – Do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście wpłynęły materiały zgromadzone w toku postępowania prowadzonego przez Komendę Rejonową Policji Warszawa I, dotyczące dokonania w dniu 10 lipca 2026 r. przy ul. Wiejskiej 16 kradzieży z włamaniem do wózka rowerowego poprzez zdjęcie z mocowań gum zabezpieczających drzwiczki, a następnie zaboru z wnętrza wózka wieńca z igliwia o wartości około 800 złotych, tj. o czyn z art. 279 § 1 k.k. – informuje TVP Info Piotr A. Skiba, rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej.Kradzież z włamaniem jest przestępstwem zagrożonym karą do 10 lat pozbawienia wolności.Z treści zeznań pokrzywdzonego wynika, że po zakończeniu zgromadzenia publicznego na placu Piłsudskiego w Warszawie zapakował wieniec z igliwia na wózek rowerowy. Wieniec ten wziął spod pomnika Lecha Kaczyńskiego, gdzie wcześniej sam go położył. Do przedmiotowego wieńca była przymocowana tabliczka z napisem „pamięci 95 ofiar Lecha Kaczyńskiego”.Wózek rowerowy posiadał tylne drzwi wkładane i ramę obudowy wózka. Z kolei drzwi były zabezpieczone gumami mocowanymi do obudowy wózka.Monitoring zarejestrował trzech mężczyzn. Jednym z nich mógł być Macierewicz– W toku postępowania na podstawie nagrań monitoringu ustalono, że dwóch mężczyzn podchodzi do wózka rowerowego. Jeden z nich otwiera drzwiczki, drugi odgina boczną ścianę wózka i wyciąga wieniec. Natomiast trzeci mężczyzna stoi na chodniku między żywopłotem a samochodem i się rozgląda. Po zabraniu wieńca mężczyźni kierują się w stronę zaparkowanych pojazdów przy ul. Wiejskiej – kontynuuje rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej.I jak ujawnia, na podstawie nagrania z monitoringu ustalono, że jednym z tych mężczyzn mógł być poseł PiS Antoni Macierewicz, który miał otwierać drzwiczki. Drugi mężczyzna odgiął boczną ścianę wózka i wyciągnął wieniec.Burzliwe obchody miesięcznicy smoleńskiej. Macierewicz oskarżał policjantów10 lipca, a więc kiedy miało dojść do kradzieży z włamaniem, miały miejsce kolejne burzliwe obchody tzw. miesięcznicy smoleńskiej. Niedługo później Macierewicz odpowiedzialnością obarczył stołecznych policjantów.– W dniu 10 lipca po godz. 10 rano formacja występująca jako policja na terenie pl. Piłsudskiego podjęła przestępczą decyzję, bijąc fizycznie przewodniczących legalnego zgromadzenia, nieustannie wspierając zespół nielegalnych antypolskich demonstrantów. Nasze uprawnienia przedstawiłem funkcjonariuszom policji bezpośrednio – mówił z sejmowej mównicy poseł PiS.Macierewiczowi odpowiedział wiceszef MSWiA Czesław Mroczek.– Można by powiedzieć, że był czas, żeby przyzwyczaić się do oburzających wystąpień posła Macierewicza, ale nie ma zgody na przyzwyczajanie się, dlatego że pan Macierewicz zarzuca nieprawne działanie policji, która z poświęceniem wykonywała swoje obowiązki, by zapewnić porządek publiczny i bezpieczeństwo uczestników zgromadzeń – mówił wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.Incydent podczas wrześniowej miesięcznicy. Sześć osób złożyło zawiadomieniaPrzypomnijmy, że niedawno, bo 10 września, na uroczystościach tzw. miesięcznicy smoleńskiej też doszło do gorszących scen z udziałem posła PiS.Antoni Macierewicz pojawił się na placu Piłsudskiego ze specjalnym pistoletem rozpylającym czarną farbę, którą pokrył baner trzymany przez kontrmanifestantów. Doszło do przepychanek i upadku jednej z osób.Funkcjonariusze zabezpieczyli nagrania z monitoringu i mediów społecznościowych. Do śródmiejskiej komendy zgłosiło się sześć osób, które złożyły zawiadomienia o naruszeniu nietykalności cielesnej oraz uszkodzeniu mienia i odzieży. Sprawa i zgromadzone materiały dowodowe zostały skierowane do prokuratury.Kolejne śledztwo. Chodzi o próbę wejścia do Akademii Wymiaru SprawiedliwościTo niejedyna sprawa, w której pojawia się nazwisko Antoniego Macierewicza. Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła 23 września śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez posła PiS w związku z próbą wejścia na teren Akademii Wymiaru Sprawiedliwości.Z zawiadomienia szefa MSWiA wynika, że 13 września Macierewicz miał grozić policjantom wszczęciem wobec nich postępowań karnych, aby zmusić ich do wpuszczenia go do budynku. Powoływał się przy tym na uprawnienia wynikające z interwencji poselskiej. Według prokuratury celem wejścia było jednak dostarczenie przebywającej w Akademii posłance żywności, napojów i leków, co nie mieści się w zakresie tych uprawnień.Czytaj też: Czarzasty uderza w projekt Nawrockiego. „Obniżkę sfinansują obywatele”