Spór o źródła finansowania. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty ocenił, że prezydencki projekt mający na celu obniżenie cen paliw zakłada, iż tę obniżkę sfinansują obywatele. Zaapelował do Karola Nawrockiego o podpisanie ustawy zaproponowanej przez rząd, przekonując, że to jest szansa na niższe ceny benzyny. Różnice między propozycjami rządu i prezydentaWłodzimierz Czarzasty – pytany przez dziennikarzy w Sejmie o rządowy program osłonowy „Ceny Paliwa Niżej” oraz o stanowisko prezydenta, według którego premier Donald Tusk „bierze polskich kierowców za zakładników” – ocenił, że jest „zasadnicza różnica” między propozycjami rządu i prezydenta mającymi doprowadzić do obniżki cen paliw.Według niego rządowa ustawa wprowadzająca podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, która ma sfinansować program Ceny Paliwa Niżej opodatkowuje wielkie koncerny paliwowe.Z kolei skierowany przez prezydenta do Sejmu w zeszły piątek projekt ustawy, również mający doprowadzić do niższych cen paliw, zakłada – zdaniem Czarzastego – że tę obniżkę sfinansują obywatele. Wskazywał m.in., że „zmiana wszystkich marż, obniżki i tego typu rzeczy” oznaczają mniejsze wpływy do budżetu.Apel do prezydenta o podpisanie ustawy– Panie prezydencie – ma pan szansę na to, żeby ludzie płacili mniejsze ceny za benzynę. Niech pan podpisze ustawę, która jest zaproponowana przez rząd, bo rząd rządzi, a prezydent reprezentuje Polskę i taki jest podział kompetencji – oświadczył Czarzasty.Przekazał też, że Sejm procedować będzie inne projekty dotyczące obniżki cen paliw dopiero po tym, gdy prezydent zadecyduje – przy wcześniejszym jej przyjęciu przez parlament – w sprawie rządowej propozycji.– Najpierw niech Pan jej (ustawy rządowej – PAP) nie podpisze, jeżeli Pan nie chce ludziom ulżyć. (...) Niech Pan to weźmie na siebie, po raz pierwszy niech Pan weźmie odpowiedzialność za swoje czyny – dodał lider Nowej Lewicy.Czytaj także: Paliwa nie zabraknie. Orlen zabezpieczył nowe dostawy Spór o źródła finansowaniaZdaniem Czarzastego do tej pory Karol Nawrocki proponował projekty ustaw, w których nie było źródeł finansowania proponowanych rozwiązań. – Jak Pan jest odważny, to trzeba powiedzieć: źródłem finansowania tej i tej ustawy są wydatki na sprawy socjalne, wydatki na zbrojenia albo wydatki na ochronę zdrowia. Pod tym względem pan tchórzy – ocenił, zwracając się do prezydenta.Rządowa ustawa o podatku od nadzwyczajnych zyskówW ubiegły piątek Sejm uchwalił rządową ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca 2026 roku do marca 2027 roku ze zbycia paliw ciekłych. Zgodnie z deklaracjami premiera Donalda Tuska, środki uzyskane z nowej daniny rząd wykorzysta na obniżenie akcyzy oraz VAT na paliwa w ramach rządowego programu „Ceny Paliwa Niżej”. Ustawa zajmie się teraz Senat.Uchwalona ustawa to druga próba koalicji rządowej wprowadzenia tzw. windfall tax na koncerny paliwowe. Poprzednią ustawę prezydent skierował w lipcu do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej.Szacowane pierwotnie na 4 mld zł wpływy z nowego podatku miałyby posłużyć sfinansowaniu rządowego pakietu osłonowego „Ceny Paliwa Niżej”, którego całkowity koszt – jak informowało Ministerstwo Finansów – wyniósł około 5,2 mld zł.Zapowiedź przywrócenia programu „Ceny Paliwa Niżej”Premier Donald Tusk zapowiedział, że po podpisaniu przez prezydenta nowej ustawy o opodatkowaniu nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, rząd przywróci program osłonowy. – Gwarantuję, że jeśli prezydent wreszcie podpisze ponownie złożoną teraz ustawę o nadzwyczajnych zyskach, to natychmiast po tym podpisie zrealizujemy kolejny wariant CPN, czyli obniżenia cen paliw – mówił premier.Czytaj także: Polska i Czechy planują nowe połączenia. Podpisano porozumienieStanowisko Karola NawrockiegoNawrocki, pytany o rządową ustawę we wtorek w Nowym Jorku, ocenił, że jest ona niekonstytucyjna i sprawia, że „łamiemy pewną fundamentalną zasadę prawa”. – Jestem zawiedziony premierem Tuskiem, że – mając dobrą propozycję ustawową z Pałacu Prezydenckiego – nie chce jej po prostu przyjąć, nie chce doprowadzić do tego, że zostanie przyjęta przez polski parlament i wówczas ją podpiszę – dodał.Co zakłada projekt prezydencki?Prezydencki projekt noweli ustawy o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego oraz zasadach postępowania w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego państwa i zakłóceń na rynku naftowym oraz niektórych innych ustaw, trafił do Sejmu w ub. piątek. Zakłada m.in. możliwość tymczasowego ograniczenia marż firm paliwowych i tymczasowe zwolnienie sprzedaży paliw od podatku od sprzedaży detalicznej na paliwa.Projekt przewiduje też możliwość podjęcia przez Radę Ministrów działań w sytuacji wystąpienia nadzwyczajnych zakłóceń na rynku paliw. Zaproponowano w nim również rozszerzenie przesłanek obowiązywania ceny maksymalnej paliw ciekłych na stacjach – obok dotychczasowego okresu obowiązywania obniżonych stawek podatku od towarów drugą przesłanką ma być wydanie rozporządzenia Ministra Energii.Prezydencki projekt zakłada także m.in., że akcyzę na paliwa będzie można obniżyć w drodze rozporządzenia w związku z kryzysową sytuacją na rynku paliw.Czytaj także: Saudyjska ropa znów płynie. W tle skutki ataku dronowego