Arkadiusz Jakubik w głównej roli. 23 września 1976 roku powstał Komitet Obrony Robotników – jedna z najważniejszych inicjatyw polskiej opozycji antykomunistycznej. Dokładnie 50 lat później, 23 września 2026 roku, w Sali Wielkiej Zamku Królewskiego w Warszawie odbędą się uroczystości przypominające historię KOR i ludzi, którzy zaangażowali się w obronę prześladowanych robotników. W tym samym czasie do tej historii wraca kino – w filmie „Nasza rewolucja” Piotra Domalewskiego, w którym w rolę Jacka Kuronia wciela się Arkadiusz Jakubik. W rozmowie z dziennikarką TVP Info Martyną Podolską aktor podkreślał, że zmierzenie się z postacią Kuronia było dla niego czymś więcej niż aktorskim zadaniem. Kuroń należy bowiem do grona osób, które zapisały się w jego osobistej pamięci i systemie wartości.„Jacek Kuroń był niezwykle charakterystycznym gościem, jego zewnętrzność, gestykulacja, sposób mówienia, sposób bycia to jest to, co moje pokolenie pamięta. Powiem tak, dla mnie jako dla aktora to jest banał. To było niezwykle trudne wyzwanie zmierzyć się z czymś tak. Jacek Kuroń jest jednym z niewielu autorytetów dla mnie jako dla człowieka” – zaznaczył. Jakubik mówił też o szczególnym geście, który planuje po premierze filmu. W jego kuchni na lodówce znajduje się widokówka z podobizną Władysława Bartoszewskiego i jego słynnym przesłaniem: „Warto być przyzwoitym”. Po premierze chce dołączyć do niej podobiznę Jacka Kuronia.„Pomyślałem sobie, że jak to się wszystko skończy, to ja tę drugą na lodówce widokówkę z Jackiem Kuroniem sobie zrobię z jego cytatem: „Człowiek jest najważniejszy”, bo to jest to, co Jacek przez całe życie niósł ze sobą. Walkę o najsłabszych, walkę o drugiego człowieka” – powiedział.KOR powołano we wrześniu 1976 roku Te słowa dobrze korespondują z historią KOR. Komitet, powołany we wrześniu 1976 roku po represjach wobec robotników protestujących w czerwcu tego samego roku, stworzył nową formę solidarności między środowiskami inteligenckimi i robotniczymi. Pomoc represjonowanym, dokumentowanie przypadków łamania praw człowieka i budowanie niezależnej aktywności społecznej stały się jednym z ważnych doświadczeń polskiej opozycji, prowadzących później do powstania „Solidarności” i przemian demokratycznych.Jednak „Nasza rewolucja” nie jest filmowym wykładem z historii KOR. Jak podkreśla Jakubik, twórcy zdecydowali się opowiedzieć przede wszystkim historię ludzi – ich bliskości, codzienności i miłości. W centrum znajduje się relacja Jacka Kuronia i jego żony Grażyny „Gajki” Kuroń.„Oczywiście to jest po prostu wzruszający melodramat o najpiękniejszej, o niebywale dramatycznej miłości Jacka i Grażyny. Ja tutaj tę opowieść nazywam Romeo i Julia przełomu lat 70. i 80. My tutaj nie jesteśmy podręcznikiem historii. To są cztery lata wyjęte z życia, ostatnie wyjęte lata z życia Gajki – Grażyny i Jacka. Rozpoczynamy akcję w 1978, kończymy w 1982 roku” – podkreśla Jakubik. Film oparty na prywatnej perspektywie To właśnie perspektywa prywatna pozwala spojrzeć na znaną postać historyczną inaczej. Wielka historia – działalność opozycyjna, represje, KOR, a następnie wydarzenia prowadzące do przełomu lat 80. – pozostaje w tle opowieści o dwojgu ludzi, dla których bliskość i relacja były równie ważne jak działalność publiczna.Film pojawia się więc w szczególnym momencie. W 2026 roku mija 50 lat od powstania KOR, a rocznicowe obchody w Warszawie mają przypominać nie tylko samą działalność Komitetu, lecz także ludzi stojących za tym ruchem i szerszy europejski kontekst pokojowej walki o demokrację i prawa człowieka.Podczas uroczystości organizowanych przez Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych zaplanowano m.in. wystąpienia Ewy Milewicz i Henryki Krzywonos-Strycharskiej oraz międzynarodową debatę z udziałem przedstawicieli środowisk opozycyjnych z Czech, Węgier, Ukrainy, byłej NRD i Polski. Wśród uczestników znajdą się Anna Sabatova, Miklos Haraszti, Myroslav Marynovych, Markus Meckel i Adam Michnik. Debatę poprowadzi Bartosz T. Wieliński.Dodatkowe znaczenie zawarte w filmie W tej rocznicowej perspektywie słowa Arkadiusza Jakubika o Kuroniu nabierają dodatkowego znaczenia. „Człowiek jest najważniejszy” nie jest w jego opowieści jedynie cytatem, który ma pojawić się na widokówce. Staje się kluczem do postaci, którą aktor próbuje odtworzyć – człowieka zaangażowanego w obronę innych, ale także męża, przyjaciela i bohatera osobistej historii.Jakubik ma nadzieję, że film pozwoli młodszym widzom sięgnąć dalej – poza samą fabułę i sprawdzić, kim był Kuroń oraz czym był KOR.„Mam nadzieję, że po naszym filmie, po naszej rewolucji, przepięknym, wzruszającym filmie o miłości Jacka i Grażyny, młodzi ludzie sobie klikną raz, drugi i zobaczą, kim był Jacek Kuroń, czym był Komitet Obrony Robotników”.I właśnie w tym miejscu filmowa opowieść spotyka się z historią. Pięćdziesiąt lat po powstaniu KOR można patrzeć na Jacka Kuronia zarówno przez pryzmat wielkich wydarzeń politycznych, jak i przez ludzi, których życie zostało przez te wydarzenia naznaczone.„Nasza rewolucja” wybiera tę drugą drogę – zamiast rekonstruować całą historię, próbuje pokazać człowieka, jego miłość i cenę zaangażowania.Uroczystości 50. rocznicy powstania KOR odbędą się 23 września 2026 roku w Sali Wielkiej Zamku Królewskiego w Warszawie. Początek o godz. 12.00, zakończenie części oficjalnej zaplanowano na 14.30. Obchody zwieńczy koncert pianisty Mateusza Krzyżowskiego.Czytaj także: Wielkie nazwiska i debiutantka. Sześć nominacji do prestiżowej nagrody