Orlen zawiadomił prokuraturę. Orlenowi mogą grozić kary umowne sięgające nawet 1,2 mld dolarów, czyli ponad 4 mld zł. Chodzi o wieloletni kontrakt na sprzedaż tlenku etylenu, podpisany w 2021 r., gdy koncernem kierował Daniel Obajtek. Obecne władze spółki zawiadomiły prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. W tle sprawy jest wyjazd menedżerów do Malezji, którego okoliczności budzą wątpliwości. O szczegółach sprawy informuje Business Insider. Dziennikarze portalu dotarli do dokumentów i rozmawiali z informatorami znającymi kulisy kontraktu. Jako pierwsze o zawiadomieniu prokuratury poinformowało 3 września Radio ZET.Umowę z przedsiębiorstwem działającym na polskim rynku chemicznym Orlen podpisał 11 października 2021 r. Dotyczy ona dostaw tlenku etylenu, wykorzystywanego między innymi do produkcji tworzyw sztucznych. Kontrakt ma obowiązywać do końca 2048 r.Kontrakt przewidywał dostawy surowca od początku 2024 r. oraz kolejne zobowiązania dotyczące dostaw od stycznia 2027 r.Obecne władze Orlenu uważają, że warunki umowy są niekorzystne dla spółki. Według ich szacunków ryzyko finansowe związane z jej realizacją sięga 1,2 mld dolarów. To potencjalna wysokość kar umownych, a nie kwota, którą koncern już zapłacił.Orlen zawiadomił prokuraturęZawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa trafiło 31 sierpnia do prokuratora generalnego Waldemara Żurka. Następnie sprawę przekazano Prokuraturze Regionalnej w Warszawie.Jak ustalił Business Insider, w dokumencie wskazano na działania Michała Roga, który w latach 2018-2024 był członkiem zarządu Orlenu odpowiedzialnym między innymi za handel, oraz jednego z ówczesnych dyrektorów wykonawczych.Według obecnego kierownictwa koncernu negocjacje prowadzone przez menedżerów doprowadziły do podpisania kontraktu na warunkach, które nie zabezpieczały należycie interesów spółki.Orlen wskazuje również na odpowiedzialność członków ówczesnego zarządu i rady nadzorczej, którzy zaakceptowali umowę. Zarząd wyraził zgodę na dokumenty 17 sierpnia 2021 r., a rada nadzorcza zatwierdziła kontrakt 30 września.Zastępca prokuratora regionalnego w Warszawie Tomasz Nowicki potwierdził, że prowadzone jest postępowanie sprawdzające dotyczące czynu z art. 296 par. 1a Kodeksu karnego. Chodzi o sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa wyrządzenia znacznej szkody majątkowej. Za taki czyn grozi do trzech lat pozbawienia wolności.Wyjazd do Malezji. Kto zapłacił za podróż menedżerów?Jednym z wątków opisanych przez Business Insider jest podróż przedstawicieli Orlenu do Malezji. Jej celem miały być rozmowy dotyczące przejęcia aktywów przedsiębiorstwa, które mogłoby przetwarzać nadwyżki tlenku etylenu produkowanego przez polski koncern.Orlen rozważał wówczas dwa rozwiązania. Pierwszym było przejęcie firmy zajmującej się produkcją bardziej zaawansowanych wyrobów chemicznych, a drugim samodzielna budowa odpowiednich instalacji.Oba warianty pozwalałyby koncernowi na przetwarzanie surowca i sprzedaż produktów o wyższej marży.Jednym z potencjalnych celów przejęcia była polska firma posiadająca spółkę zależną w malezyjskim Kerteh, współpracującą z koncernem naftowym Petronas.Według ustaleń audytorów po wyjeździe Michała Roga i jednego z dyrektorów wykonawczych do Malezji nastąpiła jednak zmiana planów. Zamiast przejęcia przedsiębiorstwa zdecydowano się na wieloletni kontrakt na sprzedaż tlenku etylenu.Wątpliwości obecnych władz Orlenu budzi również finansowanie podróży. Jak opisuje Business Insider, wyjazd nie został odnotowany w systemie księgowo-finansowym koncernu. Nie ustalono zatem, kto pokrył jego koszty.Orlen oczekuje wyjaśnieńSpółka chce, aby prokuratura zbadała kontakty menedżerów z przedstawicielami kontrahenta, ustaliła, kto finansował podróż, oraz zweryfikowała charakter relacji między uczestnikami negocjacji.W zawiadomieniu wskazano również na potrzebę zbadania korespondencji elektronicznej, połączeń telefonicznych, komunikatorów oraz przepływów finansowych.W dokumencie nie przedstawiono jednak dowodów, że Michał Róg lub ktokolwiek inny otrzymał korzyść majątkową. Audytorzy nie byli w stanie samodzielnie zweryfikować podejrzeń dotyczących ewentualnych zdarzeń o charakterze korupcyjnym. Obecne władze Orlenu oczekują wyjaśnienia tych okoliczności przez śledczych.Miliardowe kary za umowę. Problem z dostawami od 2027 r.Kolejnym problemem są zobowiązania dotyczące dostaw tlenku etylenu od stycznia 2027 r. Aby je zrealizować, Orlen musiał wybudować nową instalację oraz infrastrukturę związaną z projektem Olefiny III.Tymczasem, jak wskazuje Business Insider, już podczas podpisywania umowy w październiku 2021 r. było wiadomo o 15-miesięcznym opóźnieniu budowy niezbędnej infrastruktury.Koncern dysponował wprawdzie istniejącą instalacją produkującą tlenek etylenu, ale uzyskiwany w niej surowiec nie spełniał parametrów określonych w kontrakcie dla dostaw rozpoczynających się w 2027 r.Według obecnych władz Orlenu oznacza to, że ryzyko niedotrzymania umowy istniało już w chwili jej zawierania. Mimo to poprzedni zarząd i rada nadzorcza zaakceptowały kontrakt przewidujący wysokie kary.Z ustaleń Business Insider wynika również, że zastrzeżenia dotyczące zabezpieczenia interesów Orlenu mieli zgłaszać w korespondencji elektronicznej prawnicy obsługujący transakcję.Obecne kierownictwo koncernu uważa, że członkowie zarządu i rady nadzorczej mogli zostać wprowadzeni w błąd co do możliwości ograniczenia ryzyka, jednak powinni byli zweryfikować przedstawione im informacje.Orlen próbuje uniknąć kar. W tle rozmowy o ugodzieWedług informatorów Business Insider Polska obecne władze Orlenu próbują doprowadzić do ugody z kontrahentem, aby ograniczyć ryzyko zapłaty miliardowych kar.Koncern nie potwierdził jednak prowadzenia takich negocjacji. W odpowiedzi na pytania dziennikarza biuro prasowe spółki poinformowało, że nie komentuje szczegółów umów handlowych, ich realizacji ani ewentualnych roszczeń i kar. Orlen zastrzegł, że dalsze ustalenia mają charakter poufny i stanowią tajemnicę handlową.Sprawa wiąże się z projektem Olefiny III, którego realizację w pierwotnej formule Orlen zatrzymał w grudniu 2024 r. Koncern uzasadniał decyzję nieopłacalnością inwestycji i znacznym wzrostem jej szacowanych kosztów.Projekt zastąpiono przedsięwzięciem Nowa Chemia. Zgodnie z harmonogramem przedstawionym przez Orlen w kwietniu 2026 r. budowa instalacji do produkcji olefin ma zakończyć się w 2029 r., a pełne uruchomienie produkcji zaplanowano na 2030 r.Czytaj także: Paliwa nie zabraknie. Orlen zabezpieczył nowe dostawy