Resorty przeciwne zmianom. Czy brak zgody jednego właściciela powinien blokować rozwój całej stacji narciarskiej? To jeden z głównych sporów wokół senackiego projektu tzw. prawa śniegu. Resorty rozwoju i klimatu mają do proponowanych rozwiązań poważne zastrzeżenia, a zwolennicy projektu przekonują, że bez zmian rozwój infrastruktury narciarskiej w górach będzie nadal napotykał bariery. Projekt zakłada uznanie za cel publiczny m.in. budowy, utrzymywania i eksploatacji kolei linowych, wyciągów narciarskich, tras zjazdowych i biegowych oraz nartostrad i niezbędnej infrastruktury.W przypadku braku zgody właściciela wójt, burmistrz lub prezydent miasta mógłby wydać decyzję ograniczającą sposób korzystania z jego nieruchomości. Właściciel zachowa grunt, ale może zostać zobowiązany do jego udostępnienia. To właśnie możliwość administracyjnego ograniczenia korzystania z prywatnej nieruchomości jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów projektu. Właściciel zachowywałby prawo własności, a także otrzymywałby odszkodowanie i wynagrodzenie za korzystanie z gruntu. Jednocześnie mógłby zostać zobowiązany do udostępnienia nieruchomości na potrzeby inwestycji.Projektodawcy przekonują, że takie rozwiązanie ma zapobiegać sytuacjom, w których brak porozumienia z pojedynczym właścicielem uniemożliwia funkcjonowanie lub rozwój całej stacji narciarskiej.Ograniczenie sposobu korzystania z nieruchomości mogłoby zostać ustanowione na okres do 30 lat. Wcześniej musiałyby zostać przeprowadzone negocjacje, a inwestycja musiałaby być zgodna z planem miejscowym lub decyzją o lokalizacji inwestycji celu publicznego. Wymagana byłaby również zgoda rady gminy oraz właścicieli lub użytkowników wieczystych dysponujących co najmniej 75 proc. powierzchni gruntów faktycznie niezbędnych do realizacji inwestycji.Czytaj także: Piotr M. i Anna P. zatrzymani. Pracowali przy kampaniach PiS i DudyDodatkowe zabezpieczenia dla właścicieliPosiedzenie połączonych komisji: Sportu, Infrastruktury, Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej oraz Ustawodawczej odbyło się we wtorek w Senacie. Projekt został wniesiony z inicjatywy 12 senatorów. Przedstawicielem wnioskodawców jest senator Zygmunt Frankiewicz (Pakt Senacki). Podczas posiedzenia Frankiewicz zaproponował poprawki mające zwiększyć ochronę właścicieli nieruchomości. Wśród propozycji znalazły się m.in. obowiązkowa mediacja przed zastosowaniem trybu administracyjnego oraz konsultacje społeczne dotyczące uchwały rady gminy.Przewodniczący posiedzenia, senator Krzysztof Kwiatkowski, poinformował, że o przedstawienie opinii w sprawie projektu poproszono 20 gmin górskich oraz 40 organizacji. Nie wszystkie podmioty przesłały jednak jeszcze swoje stanowiska.Resort rozwoju: stanowisko będzie negatywneWiceminister rozwoju i technologii Tomasz Lewandowski poinformował, że formalnego stanowiska rządu wobec projektu jeszcze nie ma. Zastrzegł jednak, że przygotowywane stanowisko jego resortu jest negatywne.Wskazywał m.in. na wątpliwość dotyczącą możliwości realizowania celu publicznego przez podmiot prywatny. Zastrzeżenia dotyczą także kompetencji wójta, burmistrza lub prezydenta miasta do wydawania decyzji ograniczających sposób korzystania z nieruchomości oraz braku jasnych regulacji dotyczących ustalania odszkodowania.Negatywnie projekt oceniła również wiceminister klimatu i środowiska Anita Sowińska. Zwróciła uwagę na wątpliwości związane z rozszerzeniem katalogu celów publicznych o koleje linowe, wyciągi i trasy narciarskie. Wskazała także na kwestie ochrony przyrody i środowiska. Jej zdaniem inwestycje tego rodzaju mogą oddziaływać m.in. na rzeźbę terenu, stosunki wodne i obszary chronione, a także powodować hałas.Czytaj także: „Polska pierwsza do zgody”. Sikorski spotkał się białoruskim ministremMinisterstwo sportu: potrzebna dalsza analizaOstrożniejsze stanowisko zaprezentował wiceminister sportu i turystyki Piotr Borys. Wskazał, że rozwój infrastruktury sportowej i turystycznej jest istotny, jednak projekt wymaga dalszej analizy. Wśród kwestii wymagających rozważenia wymienił zamknięty katalog obiektów objętych regulacją, możliwość zastosowania alternatywnych rozwiązań oraz doprecyzowanie, jakie przedsięwzięcia mogłyby korzystać z projektowanego trybu. Chodzi – jak wskazywał – o to, by regulacja nie obejmowała inwestycji wyłącznie komercyjnych.Borys zwrócił również uwagę na konieczność przeanalizowania zgodności proponowanych rozwiązań z konstytucyjną ochroną prawa własności.Przeciwnicy: prywatny grunt nie powinien służyć prywatnej inwestycjiPrzeciwko projektowi wystąpił przedstawiciel Federacji Obrony Podhala Grzegorz Rusek. Jego zdaniem rozszerzenie katalogu celów publicznych o prywatną infrastrukturę sportową i turystyczną może prowadzić do nadmiernego ograniczenia prawa własności. Apelował do senatorów o wycofanie projektu z dalszych prac legislacyjnych.Mecenas Ryszard Kalisz, reprezentujący Federację Obrony Podhala, przekonywał z kolei, że rozwiązania stosowane w innych państwach nie stanowią prostego odpowiednika proponowanej regulacji.Jego zdaniem w relacjach między prywatnymi właścicielami gruntów a operatorami infrastruktury narciarskiej powinny być przede wszystkim wykorzystywane umowy cywilnoprawne, a nie administracyjne ograniczenie prawa własności.Zwracał również uwagę na potencjalne problemy z odpowiedzialnością za nieruchomość i infrastrukturę w sytuacji upadłości operatora w okresie obowiązywania ograniczenia.Czytaj także: Na podwójnym gazie i trzech kołach. Złamała sądowy zakaz i taranowała autaZakopane: bez zmian rozwój stoków będzie blokowanyZwolennicy projektu wskazują natomiast na problemy, z jakimi mierzą się górskie miejscowości. Za proponowanymi zmianami opowiedział się radny Zakopanego Tymoteusz Mróz.Jak mówił, brak porozumienia z pojedynczymi właścicielami gruntów doprowadził do zahamowania rozwoju infrastruktury narciarskiej, a w konsekwencji do osłabienia oferty turystycznej Zakopanego. Zwrócił też uwagę na udział rady gminy i burmistrza w procedurze, wskazując, że jest to istotny bezpiecznik.Biuro Legislacyjne Senatu: trzeba zbadać zgodność z konstytucjąDo projektu zastrzeżenia zgłosiło również Biuro Legislacyjne Kancelarii Senatu. Główny ekspert Michał Pruszyński wskazał na zasadnicze wątpliwości dotyczące zgodności proponowanych rozwiązań z konstytucyjną ochroną prawa własności.Głosowanie odłożoneZe względu na dużą liczbę osób chcących zabrać głos wtorkowe posiedzenie komisji nie zakończyło się głosowaniem. Przewodniczący Kwiatkowski zapowiedział, że procedowanie zgłoszonych poprawek odbędzie się podczas kolejnego posiedzenia połączonych komisji.Czytaj także: Atak rosyjskiego lotnictwa na Ukrainę. Koniec akcji polskich myśliwców