Ryszard Petru w „Gościu poranka”. Obniżka ratingu Polski to żółta kartka i poważny sygnał ostrzegawczy – ocenił w „Gościu poranka” w TVP Info poseł klubu parlamentarnego Centrum Ryszard Petru. Polityk przekonywał, że konieczne jest ograniczenie wydatków socjalnych, w tym wypłat 800 plus najzamożniejszym. Mówił również o planach utworzenia nowej partii politycznej. Prezydent Karol Nawrocki przebywa w Nowym Jorku w związku z debatą generalną 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. We wtorek wziął udział w rozpoczęciu debaty, a w środę ma wygłosić przemówienie na forum ONZ.Nawrocki mówił, że Polska zabiega o stałą obecność w G20. Podkreślał, że podczas rozmów z innymi przywódcami, w tym z przewodniczącym Unii Afrykańskiej, chce budować poparcie dla stałego członkostwa Polski w tym formacie.Prezydent wskazywał, że jednym z argumentów przemawiających za obecnością Polski w G20 jest sukces gospodarczy kraju po 1989 roku. Jednocześnie skrytykował stan finansów publicznych, oceniając, że polski „cud gospodarczy” jest obecnie „osłabiany za sprawą stanu polskich finansów publicznych”.Petru o sytuacji finansowej Polski Prowadzący „Gościa poranka” Mariusz Piekarski zapytał Ryszarda Petru o słowa prezydenta.– To są dwie różne rzeczy. O członkostwie w G20 nie decydują kryteria fiskalne, takie jak wysokość długu publicznego czy deficytu budżetowego. Liczy się przede wszystkim waga kraju na arenie międzynarodowej oraz perspektywy utrzymania jego siły w przyszłości – wyjaśnił Petru.Zaznaczył jednak, że wysoki poziom zadłużenia i obniżka ratingu Polski powinny być traktowane jako poważne ostrzeżenie.– Wysoki dług i obniżka ratingu to jest bardzo poważny sygnał ostrzegawczy, że przesadziliśmy z wydatkami socjalnymi w ciągu ostatnich kilkunastu lat – ocenił.Jak tłumaczył, wysoki deficyt oznacza również rosnące koszty obsługi zadłużenia. Zwrócił uwagę, że znaczna część dochodów państwa pochodzących z podatków jest przeznaczana na spłatę odsetek od długu.Moody’s obniżyła rating PolskiAgencja Moody’s obniżyła 18 września rating kredytowy Polski z poziomu A2 do A3. Jednocześnie zmieniła perspektywę ratingu z negatywnej na stabilną.Decyzję uzasadniono pogarszającą się sytuacją finansów publicznych. Według Moody’s utrzymujące się wysokie deficyty i rosnące koszty odsetkowe będą prowadzić do dalszego wzrostu długu publicznego.Agencja prognozuje, że deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych wyniesie około 7 proc. PKB zarówno w 2026, jak i 2027 roku, a dług wzrośnie z 59,7 proc. PKB w 2025 roku do 68,9 proc. w 2027 roku.Zdaniem Petru decyzja agencji ratingowej jest ostrzeżeniem przed możliwymi konsekwencjami dalszego pogarszania się sytuacji finansowej państwa.– To jest żółta kartka, ostrzegawcza, która mówi: „Słuchajcie, jak pogorszy się sytuacja na świecie, to wpadniecie w tarapaty”. Tak to bym zdefiniował – wyjaśnił.Petru: 800 plus nie powinno trafiać do najbogatszychPolityk został również zapytany, jakie działania podjąłby w obecnej sytuacji, gdyby był ministrem finansów.Petru powołał się na wyniki sondażu, według którego 40 proc. respondentów opowiada się za ograniczeniem wydatków socjalnych, a 20 proc. za podwyższeniem podatków.– Ja mówię od dawna: 800 plus nie ma być dla bogatych, i to jest pierwsze rozwiązanie. To jest kilkanaście miliardów oszczędności. Ale jest też cała masa takiego nieświadomego marnotrawstwa wydatków w państwie – przekonywał.– Nie wypłacałbym 800 plus osobom najzamożniejszym, bo one nawet tych kwot nie zauważają. One gdzieś wpływają i potem są po prostu wydawane nie tam, gdzie ten program powinien trafiać – stwierdził.Petru oszacował, że takie rozwiązanie mogłoby przynieść od 10 do 15 mld zł oszczędności. Przekonywał również, że większość Polaków oczekuje tego rodzaju zmian.Petru zapowiada nową partię i objazd PolskiRyszard Petru zapowiada utworzenie nowej partii politycznej o profilu wolnorynkowym i proeuropejskim. Projekt, określany wcześniej roboczo jako „Konfederacja light”, ma stanowić alternatywę m.in. dla części wyborców Konfederacji.Polityk planuje powołanie ugrupowania jesienią 2026 roku.Petru zapowiedział również objazd Polski, podczas którego zamierza budować poparcie dla nowego ruchu i jego struktury. Wśród głównych postulatów wymienia brak nowych podatków, obniżenie składki zdrowotnej i ograniczenie biurokracji.W „Gościu poranka” został zapytany, czy zamierza rywalizować z Konfederacją.– Nie będę się ścigał. Chcę zaproponować rynkową ofertę, racjonalną – zapewnił.Polityk odniósł się również do wypowiedzi Sławomira Mentzena dotyczących obowiązkowego poboru do wojska.– Cieszę się, że kolega Mentzen tak szaleje, bo zapowiedział niedawno pobór obowiązkowy do wojska. Cieszę się, że jest, i cieszę się, że takie rzeczy wygaduje – mówił Petru.Jego zdaniem istnieje grupa wyborców, która oczekuje innej oferty politycznej.– Jest grupa wyborców, która jak kania dżdżu potrzebuje jakiejkolwiek racjonalnej oferty i chcę to zaoferować. 23 września mam pierwsze spotkanie w ramach trasy po Polsce w Gorzowie – zapowiedział.Nowa partia w kontrze do rządu? Petru został również zapytany, czy zamierza budować swoją formację w opozycji do rządu, którego zaplecze parlamentarne współtworzy.– Tylko w tych obszarach, w których propozycje idą niezgodnie z tym, co mówiliśmy w 2023 roku, i niezgodnie ze zdrowym rozsądkiem. W większości innych spraw głosuję z koalicją i dalej tak będę robił – zapewnił.Czytaj także: Petru ostro o Nawrockim. „Prezydentura destrukcji, zmarnowany czas”