„Trójkąt polityczny”. Nie milkną echa medialnych doniesień dotyczących opłat za możliwość spotkania z prezydentem Karolem Nawrockim. – To jest słabe, jeśli faktycznie tak jest, to trzeba to skończyć – ocenił szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec. Pytany o to, jakim jednym słowem określiłby Karola Nawrockiego, Siwiec odparł: „spryciarz”. Cennik za spotkania z prezydentemRadio ZET i „Newsweek” informowały w niedzielę, że prywatna fundacja organizuje spotkania, na które przedsiębiorców zaprasza Kancelaria Prezydenta. Według ustaleń mediów sponsorzy, którzy wpłacą pokaźne kwoty, mogą liczyć na większe szanse na bezpośredni kontakt z prezydentem Karolem Nawrockim. Najdroższy pakiet kosztuje 100 tys. dolarów.CZYTAJ TAKŻE: Tyle kosztuje spotkanie z prezydentem. „Najdroższy pakiet Platinum”Według szefa kancelarii Sejmu historia związana z cennikiem za spotkanie z prezydentem jest „nieszczęsna”. – To nie jest sytuacja, którą można po prostu zbyć. Sam prezydent mówi „ja decyduję, z kim się spotykam”, tylko pojawia się pytanie: za ile – powiedział. Szef Kancelarii Sejmu ocenił, że „samo istnienie tej oferty to jest coś, co jest naganne” oraz coś, „co nie powinno mieć miejsca”. Zastrzegł jednocześnie, że nie dostrzega „wyciągniętej bezpośrednio ręki prezydenta, ale bez jego wiedzy, to się nie mogło dziać”.Gość Aleksandry Pawlickiej i Renaty Grochal, który pełnił funkcję szefa Kancelarii Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, został zapytany o kulisy organizacji prezydenckich wizyt oraz doboru gości, którzy lecą z głową państwa. – Bądźmy szczerzy, że zawsze jest jakaś konkurencja, jeśli mogą lecieć biznesmeni, wtedy dokonuje się wyboru pragmatycznego – powiedział, dodając zarazem, że nigdy nie przyszłoby mu do głowy, „by postawić w rogu gościa z kapeluszem”.