Smutna prawda widoczna na zdjęciach satelitarnych. Sytuacja hydrologiczna w Polsce z roku na rok się pogarsza i dotyczy praktycznie całego obszaru kraju. W skrócie: ubywa nam wody – z rzek, jezior i mniejszych zbiorników. Skutki zmian klimatu, które między innymi odpowiadają za to zjawisko, nie ominęły też Jeziora Żywieckiego. Efekty widać na najnowszych zdjęciach satelitarnych z satelity Sentinel-2. Od początku września w regionie żywieckim obowiązuje stan suszy hydrologicznej. Stan wód obniża się, a dobrze ilustrują tę sytuację zdjęcia satelitarne. Satelita Copernicus Sentinel-2 zrobił zdjęcia Jeziora Żywieckiego 20 września ubiegłego roku i 18 września tego roku. Porównanie tych obrazów dobrze pokazuje skalę zjawiska.Spadek wody szczególnie widać na południowej linii brzegowej, gdzie odkryła się znaczna część dna.Dane satelitarne programu Copernicus dostarczają informacji do monitorowania zmian w zakresie wód powierzchniowych i oceny wpływu przedłużającej się suszy na jeziora oraz zbiorniki wodne w całej Europie.Ze względu na zmiany klimatyczne sytuacja hydrologiczna na całym kontynencie jest bardzo zła. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen nazwała ostatnie lato „latem prawdy”. Przez Europę przetoczyła się fala morderczych upałów, która doprowadziła do pożarów lasów, wysychania rzek i zbiorników wodnych, wypaczania torów kolejowych i śmierci około 35 tys. osób. Straty tym spowodowane tylko w 2026 r. wyniosły 180 mld euro – a to dopiero wstępne szacunki.„Lato prawdy” w Europie: upały, pożary, kryzys energetycznyNiski stan wody w Dunaju doprowadził w tym roku do kryzysów energetycznych na Węgrzech i w Rumunii, bo nie było wystarczająco dużo wody do schłodzenia elektrowni nuklearnych. Jednak walka ze zmianami klimatu nie jest prosta, bo wiąże się z niepopularnymi decyzjami politycznymi, które miałyby wpływ na całe gospodarki państw, biznes i głosy przy urnach wyborczych.Ocena globalnego cyklu hydrologicznego przeprowadzona przez Światową Organizację Meteorologiczną (WMO) ujawniła uszczuplenie w ubiegłym roku światowych zasobów wody o 42 proc. na całym świecie. Chodzi o ilość słodkiej wody zgromadzonej na powierzchni lub pod ziemią, w tym wód gruntowych, jezior, rzek, śniegu, wilgoci z lodu w glebie oraz w roślinach i drzewach.Europa jest najszybciej ocieplającym się kontynentem na naszej planecie.Czytaj także: Wolna amerykanka nad rzekami w Polsce. „Jak nie uregulują, to są chorzy”